Kluczem do zwiększenia przepływu pieniężnego i wyników każdej nieruchomości inwestycyjnej jest efektywne zarządzanie nieruchomością.Inwestorzy są zadowoleni gdy przepływ pieniężny jest maksymalnie duży. Nie ma znaczenia, czy samodzielnie zarządzasz nieruchomością, czy korzystasz z usług profesjonalnej firmy. Jeśli osiągane wyniki są gorsze w porównaniu z tym, co aktualnie oferuje rynek, oznacza to, że nieruchomość nie jest właściwie zarządzana, a maksymalny przepływ pieniężny nie jest osiągnięty. Inwestycja może generować dość dobry przepływ pieniężny, ale może on być znacznie wyższy.Gdy chcę kupić nieruchomość, skupiam się głównie na jej złych wynikach w przeszłości. Złe wyniki są prawie zawsze spowodowane nieefektywnym lub niesolidnym zarządzaniem nieruchomością.

Przejawia się to na wiele sposobów, m.in.:
1. Wysokość czynszu jest poniżej cen rynkowych.
2. Współczynnik wynajętej powierzchni jest zwykle niski.
3. Stan fizyczny nieruchomości jest poniżej standardów.
4. Lokatorzy zalegają z płaceniem czynszu.

Uwielbiam kiepskich zarządców. Bez nich byłoby mniej okazji. Rzadko kiedy zdarza się okazja inwestycyjna, w której nie mogę dostrzec wielu sposobów na podniesienie jej ogólnej wartości. W przypadku każdej z naszych nieruchomości mieliśmy jasno określony plan, żeby lepiej nią zarządzać ZANIM sfinalizowaliśmy transakcję. Już na tym etapie można dostrzec wszelkie niezbędne oznaki, jeśli wiesz czego szukać. Dlatego bardzo lubię zarządzanie nieruchomościami.

Jedną z najbardziej podstawowych czynności związanych z maksymalizacją przychodu z każdej nieruchomości jest właściwe sprawdzenie lokatorów. Najprostszym sposobem na zwiększenie przepływu pieniężnego jest upewnienie się, że dany lokator jest wypłacalny i że będzie płacił zgodnie z ustaleniami w umowie najmu. Brzmi to prosto, ale zdesperowany właściciel lub zarządca będzie kierował się „instynktem”, usiłując wynająć wolne pokoje, w celu zwiększenia wynajętej powierzchni, przychodu z czynszów i przepływu pieniężnego. W ramach standardowych czynności moja firma sprawdza także lokatorów pod względem niekaralności.

Myślę, że byłbyś zdziwiony liczbą eksmisji jakich dokonuje się każdego dnia w dowolnym mieście czy kraju i że w większości przypadków powodem jest niepłacenie czynszu. Zazwyczaj straty finansowe ponosi także właściciel z tytułu nie pobierania czynszu, wysokich kosztów czynności sądowych i możliwości wynajmu innym lokatorom w tym okresie. Cały ten proces może także być bardzo czasochłonny.

Jeśli jesteś – lub planujesz zostać – właścicielem nieruchomości inwestycyjnej, zachęcam, abyś dowiedział się jak najwięcej o jej możliwościach. Branża zarządzania nieruchomościami zmienia się szybko. Pojawiają się okazje, które wdrażam w mojej firmie każdego miesiąca. Dobrzy zarządcy doskonale wiedzą jak zarządzać efektywnie i jak sprawić, żeby przynosiło to korzyści finansowe.

O tym, jak inwestować w nieruchomości możesz przeczytać w książce A B C. Jak inwestować w nieruchomości Kena McElroya.

Ken przedstawia w niej trzy podstawowe zasady, których należy przestrzegać przy każdej transakcji dotyczącej nieruchomości:

1. Rynek jest ważniejszy niż sama nieruchomość.
2. Nieruchomość musi generować przepływ pieniężny.
3. Korzystaj z usług profesjonalnego zarządcy nieruchomości.

Inwestuj mądrze!

Znakomite nieruchomości inwestycyjne są wszędzie, ale musisz ich szukać – i nauczyć się je dostrzegać. Szczególnie ważne jest to w czasie, kiedy zaczynasz – po prostu niczym nie można zastąpić procesu jeżdżenia i poznawania nieruchomości.

Poznając nieruchomości, miej zawsze na uwadze kardynalną regułę: 100-10-3-1. W odniesieniu do każdej posiadłości, którą kupujesz, powinieneś wcześniej:

– obejrzeć 100
– złożyć ofertę na 10
– otrzymać akceptację 3 ofert
– kupić 1 posiadłość.

W trakcie naszych seminariów Robert i ja dzielimy się ze słuchaczami najważniejszymi rzeczami, jakie poznaliśmy na temat inwestowania w nieruchomości.

Zacznij od małych rzeczy

Ja zaczęłam od zakupu domu w Portland, w stanie Oregon, który miał dwie sypialnie i jedną łazienkę. Każdego miesiąca zostawało mi w portfelu 25 dol. z jego wynajmu. Następnie przeszłam do innych domów jednorodzinnych, a później do domków szeregowych sześcio- i dwunastorodzinnych. Moja pierwsza transakcja była podstawą mojego przyszłego sukcesu w nieruchomościach inwestycyjnych.

Zacznij od małej nieruchomości – domku jednorodzinnego, bliźniaka, trzyrodzinnego domku szeregowego. W swoją pierwszą transakcję zainwestuj dużo czasu i mało pieniędzy. Popełnianie błędów jest częścią całego procesu i powinieneś brać to pod uwagę. Z każdym błędem będziesz bogatszy o nową mądrość, a każda następna inwestycja będzie łatwiejsza. Zatem popełniaj błędy na małych nieruchomościach, wyciągaj z nich naukę, a następnie przechodź do większych posiadłości. Dlatego też potrzebujesz nieruchomości dających dodatni przepływ pieniężny: przepływ pieniężny pozwala złagodzić błędy, jakie popełnisz w swoim działaniu.

Trzymaj się blisko swojego domu

Najlepiej szukaj nieruchomości, które są w obrębie twojego zamieszkania. Jeżdżenie po okolicy ułatwia wyszukiwanie nowych domów pojawiających się na rynku, śledzenie ofert cenowych i cen faktycznej sprzedaży. Rozmawiaj z osobami zamieszkującymi sąsiedztwo domów i trzymaj rękę na pulsie rynku, który wybrałeś. Gdy nieruchomość pojawi się na rynku, bardzo szybko zorientujesz się, czy jest to dobra transakcja czy nie i będziesz w stanie szybko zareagować.

Przyglądaj się problematycznym nieruchomościom

Uwielbiam znajdowanie nieruchomości, które są niewłaściwie prowadzone. Jedną z najlepszych rzeczy jest szukanie opuszczonych nieruchomości z powodu wystąpienia jakiegoś problemu. Zbadaj, jak można zlikwidować ten problem i natychmiast podnieś wartość posiadłości.

Przyglądaj się liczbom

Kiedy już zapoznasz się z terenem, który sobie wybrałeś do inwestowania i zdecydujesz, czego szukasz, pamiętaj o przyjrzeniu się liczbom związanym z wybranymi posiadłościami. Liczby te prawie zawsze powiedzą ci, czy znalazłeś dobrą transakcję.

Towarzysz głównemu trendowi

Czy w interesującej cię okolicy otwierane są nowe sklepy? Czy powstają tam nowe biurowce lub przenoszą się tam firmy? Mogą to być oznaki tego, że sąsiedztwo polepsza się lub jest popyt na ten teren i możesz mieć okazję dostać się tu na samym początku boomu na rynku. Ucz się, rozwijaj kontakty i bądź na bieżąco z trendami w branży.

Jak najszybciej utwórz właściwy przepływ pieniężny

Twoim celem jest stworzenie dodatniego przepływu pieniężnego, najlepiej od pierwszego dnia. Niekiedy będziesz musiał podjąć kilka kroków, zanim gotówka zacznie napływać, ale dodatni przepływ pieniężny ustanów jako swój główny priorytet. Powodem numer jeden, dla którego kupujesz nieruchomość, powinien być jej przepływ pieniężny.

Trzymaj nieruchomość tak długo, jak długo generuje sensowny strumień przychodu

Albo trzymaj ją tak długo, aż jej wartość wzrośnie i będziesz mógł ją sprzedać i zająć się większą posiadłością z jeszcze lepszym przepływem pieniężnym. Najlepsze inwestycje to takie, które rok w rok dają stały dopływ gotówki.

Pamiętaj, że okazje zawsze pojawiają się przed tobą. Jeśli jednak twój umysł jest zamknięty, zamknięte są również twoje oczy.

Kim Kiyosaki

Opcje można wykorzystać na wiele różnych sposobów tak, aby zarobić na wzrostach czy spadkach na rynku danego instrumentu bazowego. Najbardziej podstawowe strategie wykorzystują opcje kupna i sprzedaży jako niskokapitałowe sposoby generowania zysku ze zmian na rynku. Opcje mogą także być użyte jako zabezpieczenie w różnego rodzaju strategiach inwestycyjnych. Prawdopodobnie ubezpieczyłeś swój samochód lub dom, ponieważ jest to działanie odpowiedzialne i dzięki temu czujesz się bezpieczne. Opcje oferują takie samo poczucie bezpieczeństwa w przypadku Twoich transakcji i inwestycji. Zwiększają także Twoją dźwignię finansową, pozwalając Ci kontrolować akcje danej spółki, bez potrzeby zamrażania dużego kapitału na Twoim koncie inwestycyjnym.
Niewiarygodna uniwersalność, którą oferują opcje na dzisiejszym bardzo zmiennym rynku, jest mile widzianą odmianą, jeśli weźmiemy pod uwagę niepewność standardowych strategii inwestycyjnych. Opcje można wykorzystać w celu ochrony przed spadkiem kursu instrumentu bazowego, który chcemy nabyć lub wzrostem kursu instrumentu bazowego, który chcemy sprzedać. Mogą dać Ci możliwość zakupu akcji po niższej cenie, sprzedaży akcji po cenie wyższej lub wygenerowania dodatkowego przychodu związanego z długą bądź krótką pozycją. Możesz także skorzystać ze strategii opcyjnych, żeby zarobić na zmianie kursu instrumentu bazowego, niezależnie od tego, czy jego cena wzrośnie czy spadnie.

Istnieją trzy podstawowe trendy na rynku, mianowicie zwyżkujący, zniżkujący i boczny. Ważne jest, aby rozpoznać go na rynku, zanim wykonasz ruch. Jeśli rynek zwyżkuje, możesz kupić opcje kupna, sprzedać opcje sprzedaży lub kupić akcje. Czy możesz wybrać coś innego? Tak. Możesz łączyć długie i krótkie pozycje opcyjne oraz instrumenty bazowe w szereg różnych strategii. Strategie te pozwalają Ci skorzystać na wahaniach rynku, jednocześnie ograniczając Twoje ryzyko.

Poniższe tabele przedstawiają różne strategie opcyjne, z których można skorzystać, żeby zarobić na wahaniach na rynku:

Strategie o ograniczonym ryzyku wykorzystywane na rynku zwyżkującym Strategie o nieograniczonym ryzyku wykorzystywane na rynku zwyżkującym
Zakup opcji kupna
Spread byka w oparciu o opcje kupna
Spread byka w oparciu o opcje sprzedaży
Call Ratio Backspread
Zakup akcji
Sprzedaż opcji sprzedaży
Pokryte opcje kupna
Call Ratio Spread
Strategie o ograniczonym ryzyku wykorzystywane na rynku zniżkującym Strategie o nieograniczonym ryzyku wykorzystywane na rynku zniżkującym
Zakup opcji sprzedaży
Spread niedźwiedzia w oparciu o opcje sprzedaży
Spread niedźwiedzia w oparciu o opcje kupna
Put Ratio Backspread
Sprzedaż akcji
Sprzedaż opcji kupna
Pokryte opcje sprzedaży
Put Ratio Spread
Neutralne strategie o ograniczonym ryzyku Neutralne strategie o nieograniczonym ryzyku
Zakup stelaża
Zakup rozszerzonego stelaża
Long Synthetic Straddle
Put Ratio Spread
Zakup motyla
Zakup kondora
Zakup żelaznego motyla
Sprzedaż stelaża
Sprzedaż rozszerzonego stelaża
Call Ratio Spread
Put Ratio Spread

Bardzo ważne jest to, żeby inwestując, być kreatywnym. Kreatywność jest rzadko spotykaną cechą na rynku akcji i opcji. Dlatego też jest tak skuteczną taktyką. Daje Ci możliwość pokonania Twojego „sąsiada”. Masz możliwość przyjrzenia się różnym scenariuszom, których on nie potrafi opracować. Jedyne co musisz zrobić, żeby zacząć zarabiać, to wyprzedzić osobę przed Tobą o jeden krok. Na szczęście, osoba ta zwykle nie wie, jak inwestować kreatywnie.

Frederic Ruff,
Optionetics.com

Opcje na akcje są najbardziej uniwersalnym instrumentem inwestycyjnym, jaki dotąd wymyślono. Ponieważ opcje kosztują mniej niż akcje, umożliwiają zastosowanie dużej dźwigni finansowej, co może znacznie ograniczyć ryzyko handlu lub dostarczyć dodatkowego przychodu. Mówiąc prościej, nabywcy opcji mają prawa, a sprzedawcy – zobowiązania.

Właściciel opcji ma prawo, ale nie obowiązek, do zakupu (w przypadku opcji kupna) lub sprzedaży (w przypadku opcji sprzedaży) określonych akcji lub kontraktów terminowych po ustalonej cenie do trzeciego piątku miesiąca, w którym opcja wygasa. Istnieją dwa typy opcji: opcje kupna i opcje sprzedaży. Opcje kupna dają Ci prawo zakupu określonego instrumentu bazowego. Dzięki opcjom sprzedaży natomiast, zyskujesz prawo do sprzedaży tegoż instrumentu. Ważne, żeby zapoznać się z zasadami działania obydwu typów opcji. Od tego momentu, każda strategia, którą poznasz, będzie zależała od tego, czy dokładnie je rozumiesz.Jeśli chcesz zakupić opcje, nie jest wymagane wpłacenie depozytu zabezpieczającego, ponieważ Twoje ryzyko jest ograniczone do ceny opcji. Natomiast, na konto wystawcy opcji w momencie jej sprzedaży wpływa depozyt, który będzie mógł być zatrzymany, jeśli dana opcja nie zostanie wykonana do terminu wygaśnięcia. Jednakże, wystawcy opcji są także zobowiązani do kupna lub sprzedaży danego instrumentu bazowego, jeśli wystawiona przez nich opcja zostanie wykonana przez właściciela opcji. Stąd też, sprzedaż opcji wymaga dość dużego depozytu.Aby handlować opcjami, musisz poznać wybrane słownictwo związane z rynkiem opcji. Cena, po której dany instrument bazowy może być zakupiony bądź sprzedany, w przypadku wykonania opcji, nosi nazwę kursu wykonania. Opcje są dostępne po kilku kursach wykonania, zarówno powyżej jak i poniżej aktualnej ceny danego instrumentu bazowego. Kurs wykonania opcji na akcje, których cena nie przekracza 25 dolarów za sztukę zmienia się zwykle o 2,5 dolara. Natomiast, w przypadku akcji, których cena jest wyższa niż 25 dolarów – o 5 dolarów.

Dzień, w którym dana opcja wygasa nazywamy terminem wygaśnięcia. Opcja na akcje wygasa wraz z zamknięciem sesji w trzeci piątek ostatniego miesiąca cyklu opcji. Wszystkie notowane opcje są dostępne w bieżącym miesiącu oraz w miesiącu kolejnym, a także w określonych przyszłych miesiącach. Do każdej akcji przypisany jest odpowiedni cykl miesięcy, w których dostępne są na nie opcje. Wyróżniamy zwykle 3 takie stałe cykle:

– styczeń, kwiecień, lipiec i październik;
– luty, maj, sierpień i listopad;
– marzec, czerwiec, wrzesień i grudzień.

Cenę opcji nazywamy premią. Premia opcyjna ustalana jest na podstawie wielu czynników, m.in. aktualnego kursu instrumentu bazowego, kursu wykonania opcji, czasu pozostałego do wygaśnięcia opcji, a także zmienności kursu akcji. Premię opcyjną podaje się w skali jednej akcji. Każda opcja opiewa zwykle na 100 akcji. Stąd, jeśli premia wynosi 2 dolary, to całkowita cena zakupu danej opcji wynosi 200 dolarów (2 x 100 = 200 dolarów). Zakup opcji powoduje, że konto nabywcy zostanie obciążone kwotą premii; sprzedaż natomiast – że konto sprzedającego zostanie uznane kwotą premii.

Przykład: Janka chce kupić dom. Po kilku tygodniach poszukiwań znajduje taki, który się jej naprawdę podoba. Niestety, dopiero za sześć miesięcy będzie miała wystarczającą ilość pieniędzy na pierwszą wpłatę. Kontaktuje się więc z właścicielem domu i uzgadnia z nim zakup opcji na zakup tego domu w ciągu sześciu miesięcy za 100 000 dolarów. Właściciel zgadza się sprzedać jej taką opcję za 2 000 dolarów.

Scenariusz nr 1: W ciągu tych sześciu miesięcy, Janka odkrywa złoże ropy naftowej pod nieruchomością. Wartość domu wzrasta momentalnie do miliona dolarów, jednakże wystawca opcji (właściciel domu) jest zobowiązany do sprzedaży go Jance za 100 000 dolarów. Janka kupuje dom za 100 000 dolarów plus 2 000 dolarów premii za opcję. Po czym natychmiast sprzedaje go za milion dolarów, uzyskuje olbrzymi zysk w wysokości 898 000 dolarów i żyje długo i szczęśliwie.

Scenariusz nr 2: Janka odkrywa na terenie nieruchomości wysypisko toksycznych odpadów. Wartość domu spada do zera i oczywiście Janka nie decyduje się na wykonanie opcji i nie kupuje domu. W takim przypadku, Janka traci 2 000 dolarów premii, którą zapłaciła za opcję właścicielowi nieruchomości. Jednak likwidacja wysypiska kosztowałaby ją o wiele więcej, nie mówiąc już o tym, czy znalazłaby lokatorów, chętnych zamieszkać w takim miejscu.

Jak działają opcje – podsumowanie

1. Opcje dają Ci prawo do kupna lub sprzedaży określonego instrumentu bazowego.

2. Jeśli kupisz opcję, nie jesteś zobowiązany do kupna lub sprzedaży danego instrumentu bazowego; jedynie masz do tego prawo.

3. Jeśli wystawiasz opcję i opcja ta jest wykonana, jesteś zobowiązany dostarczyć określony instrument bazowy (w przypadku opcji sprzedaży), bądź przyjąć określony instrument bazowy (w przypadku opcji kupna) po kursie wykonania opcji, niezależnie od aktualnego kursu danego instrumentu.

4. Opcje są ważne przez określony okres, po upływie którego wygasają, a Ty tracisz prawo do kupna lub sprzedaży instrumentu bazowego po określonej cenie.

5. Zakup opcji powoduje, że konto nabywcy obciążane jest kwotą premii.

6. Sprzedaż opcji powoduje, że konto sprzedającego zostaje uznane kwotą premii.

7. Opcje są dostępne po kilku kursach wykonania, wartość których odzwierciedla kurs instrumentu bazowego.

8. Koszt opcji nosi nazwę premii opcyjnej. Cena jest pochodną wielu czynników, m.in. aktualnego kursu instrumentu bazowego, kursu wykonania opcji, czasu pozostałego do wygaśnięcia opcji i zmienności kursu akcji.

9. Nie na każde akcje dostępne są opcje. Istnieje ok. 2 200 akcji, na które wystawia się opcje, którymi można handlować. Każda opcja zwykle opiewa na 100 akcji danej spółki.

Większość ludzi przemierza życie, nie zastanawiając się ani przez chwilę, jak to się stało, że dotarli tam, gdzie są. Jedynie od czasu do czasu przychodzi refleksja związana z sytuacją, w której są obecnie i zazwyczaj nie jest to przyjemny moment, a niekiedy nawet bardzo wstrząsający.

Czy więc zadałeś sobie kiedyś takie pytania, jak: „Dokąd zmierzam?”, „O co chodzi w tym wszystkim, co nazywam moim życiem?”, „Czyżby sukces, który pragnę osiągnąć, wymykał mi się rąk?”, „Dlaczego docieram nie tam, dokąd zamierzam dotrzeć?”.Oczywiście pytań pomagających ocenić bieżącą sytuację powinieneś postawić sobie więcej. Każde z nich odkryje rąbek niedociągnięć w Twoim życiu lub biznesie.W ekonomii istnieje taka zasada, że kiedy już nic nie można zrobić, aby uratować walący się system (biznes, system monetarny kraju, itd.) – można zrobić jeszcze jedną rzecz, która rokuje nadzieje. Wszystko się bilansuje do zera i zaczyna od nowa. Dlaczego? Ponieważ często jest łatwiej wystartować ponownie, aniżeli nakładać łaty na już istniejące, widząc po chwili, że miedzy tymi dwoma łatami znów robi się dziura, która wymaga nałożenia następnej łaty. Łatanie swojego życia czy biznesu jest metodą, którą zbyt wielu stosuje w praktyce, zamiast podjąć drastyczne kroki prowadzące do radykalnej zmiany kursu i odnowy systemu.

Dlaczego wiele razy jest łatwiej zaczynać od nowa? Dlatego, że nowe, mocne fundamenty dają lepszą gwarancję stabilności przyszłej konstrukcji – niż fundamenty starej chaty, która być może jest ciekawym skansenem, ale niczym więcej, gdyż stare idee już się przeżyły.

Co więc ma stanowić materiał, z którego budujemy nowe fundamenty naszego życia czy biznesu? Tym materiałem są nasze dokładnie sprecyzowane cele. Najpierw więc musisz sobie precyzyjnie odpowiedzieć, co tak naprawdę chcesz osiągnąć. Mam tu na myśli duży, konkretny cel czy cele. Powiedz też sobie, dlaczego chcesz to osiągnąć. Zastanów się również, czy jest to Twoje szczere pragnienie, poparte intuicją czy po prostu chcesz zaświecić w oczy Kowalskim z sąsiedztwa, aby przyćmić ich dumę posiadania nowego bmw? Jeśli to drugie – to wiedz, iż nie jest to cel Twojego życia tylko złudzenie. Cele własnego życia służą osiąganiu czegoś, co pozwala osiągnąć kolejny, wyższy etap rozwoju duchowego, a nie imponowanie innym. Owszem, Twoim celem może być ostatni model mercedesa, ale powód musi być inny, aniżeli chęć przyćmienia sąsiadów.

Jak więc szukać tych rzeczywistych celów i ustrzec się od tych złudnych? Zamiast patrzeć na otoczenie czyli na zewnątrz, musisz zajrzeć do swojego wnętrza. Może Ci się nie udać dostrzec czegoś za pierwszym czy drugim razem. To może być też niełatwe, gdyż zapomniałeś już jak rozmawiać ze sobą, jednak bądź cierpliwy i kontynuuj to. Jeżeli będziesz ze sobą szczery, odkryjesz wiele nowych rzeczy i być może okaże się, iż te prawdziwe pragnienia są bardzo odmienne od tych, które miałeś przed rozpoczęciem rozmowy ze sobą.

Uważnie słuchaj swojego wewnętrznego głosu, który na początku może być bardzo cichy, więc tym bardziej wsłuchuj się w niego ze skupieniem. W procesie tym przeżyjesz wiele różnych odczuć, które mogą wywołać bardzo różne stany emocjonalne. Powitaj je z radością, bez względu na to, czy są przyjemne, czy nie. Niektóre z nich zaskoczą Cię, gdyż nigdy przedtem nie dałeś im szansy na ujawnienie się. Te wewnętrzne odczucia są wskazówką dla Ciebie, dokąd powinieneś zmierzać.

Te prawdziwe cele – które odkryjesz, że powinieneś zrealizować – mogą być bardzo różne od tego, czego spodziewają się od Ciebie inni albo – co próbują wymusić na Tobie. Nie ulegaj wpływowi otoczenia, bez względu na to, kto to jest, chyba że sugestie pochodzące z zewnątrz są zgodne z tym, co odkryłeś w swoim wnętrzu. Ludzie z Twojego otoczenia będą wywierali na Ciebie presję, gdyż większość uważa, że ich życiowym posłaniem jest zmieniać świat. Nie wiedzą, że ich życiowym posłaniem jest kształtowanie siebie, a nie innych. Po prostu łatwiej jest żądać od innych, aby byli na podobieństwo naszego „widzi mi się”, aniżeli zmieniać samego siebie i innym pozwolić robić to samo.

Towarzyszenie swojemu wewnętrznemu głosowi może doprowadzić do wielu niespodzianek życiowych. Może być nieprzyjemne, kosztowne, może przynieść wiele rozczarowań. Traktuj to wszystko jako okazję do nabywania doświadczenia i przekuwaj je w nabywanie mądrości życiowej – coś, czego nie można kupić za żadną sumę pieniędzy, gdyż samemu trzeba przez to przejść. Pamiętaj, że na popełnionym błędzie uczysz się na dwa sposoby: poznajesz gorycz popełnionego błędu, ale poznajesz też słodycz odniesionego sukcesu. Wyciągając właściwą naukę z popełnionych błędów, masz gwarancję, że ich nie popełnisz w przyszłości. Te dzisiejsze błędy – to Twoje przyszłe sukcesy. Same sukcesy niewiele Cię nauczą, a już na pewno nie zahartują Cię na chude lata, które zawsze przychodzą po tych tłustych. Ucz się z historii przypadków swojego życia jak i ludzkości. Nieważne są daty i nazwiska – ważne są wydarzenia i ich cykliczność powtarzania się.

Teraz już zapewne wiesz, dlaczego masz budować swoje fundamenty na mądrości pochodzącej z własnego wnętrza? Życie w zgodzie ze swoją duchową naturą jest jedyną gwarancją osiągnięcia szczęścia. W każdym innym przypadku, nie słuchając swojej intuicji, będziesz błądził wielkimi zakolami, a spotykane po drodze namiastki radości nigdy nie będą tym prawdziwym szczęściem.

Jakie zatem istnieją metody zdobywania pieniędzy?

Powszechnie znane sposoby są następujące:

– możesz okraść lub oszukać innych, co wydaje się być ryzykowne i bardzo szkodzi Twoim
ludzkim wartościom;

– możesz otrzymać darowiznę (np. spadek lub prezent);

– możesz pracować za pieniądze, jak to robi większość ludzi na świecie, ale to nie zrobi Cię
prawdziwie bogatym, gdyż praca na etacie jest tak pomyślana, abyś bogacił właściciela biznesu,
a nie siebie;

– możesz inwestować, co przynosi efekty tak długo, jak długo wiesz co robisz, czyli musisz
posiadać umiejętności inwestora;

– możesz działać w biznesie, co jest najpowszechniejszym sposobem bogacenia się, jeśli
zdecydujesz się na właściwy biznes i będziesz przestrzegał podstawowych zasad prowadzenia
biznesu, czego też się trzeba nauczyć.

Jeden z najbogatszych ludzi, J. Paul Getty, twierdził, że pierwszą zasadą wzbogacenia się jest: prowadzenie własnego biznesu. Ludzie odnoszący sukcesy bardzo dobrze znają tę zasadę, wiedząc, że praca na etacie nigdy nie zrobi Cię bogatym.

Musisz „robić” pieniądze

Aby się wzbogacić, musisz zacząć „fabrykować” pieniądze, ale nie wolno Ci tego robić tą samą metodą, która jest zastrzeżona dla państwa, czyli nie wolno Ci ich drukować. Tak naprawdę, to państwo nie tworzy pieniędzy, tylko drukuje papierki reprezentujące nominał wartości. Jeśli to nie pokrywa się z wartością tworzoną na rynku produktów i usług – mamy inflację. Państwo nie jest w stanie tworzyć wartości pieniędzy, gdyż ta wartość powstaje poprzez twórczą i fizyczną pracę ludzi. Jak więc „fabrykujesz” pieniądze? Świadcząc usługi i produkując towary.

Samo jednak oferowanie usług i towarów niczego nie zmienia, gdyż musi się znaleźć ktoś, kto ma pieniądze, które chce Ci dać w zamian za to, co masz na wymianę. Zatem jedną z gwarancji sukcesu w biznesie jest zrozumienie przez Ciebie powodów, dla których ludzie zechcą przekazać Ci swoje pieniądze. Dostaniesz te pieniądze tylko pod jednym warunkiem: dasz im za nie to, czego chcą.

Decydując się zatem na biznes, musisz zrozumieć, na czym polega chęć nabywania czegoś. Nie rozumiejąc tego, nie będziesz w stanie wzbogacić się w biznesie. Ludzie oddadzą Ci swoje pieniądze tylko wtedy, jeśli będziesz mógł polepszyć lub uprzyjemnić ich życie. Jeżeli nie dostrzegą tego elementu w Twojej ofercie, nie oddadzą Ci swoich pieniędzy.

Jakie są ludzkie potrzeby?

Minimum naszych potrzeb, to: pożywienie, schronienie i ubiór. Poza tymi trzema istnieje niekończąca się lista innych materialnych i niematerialnych potrzeb. Ciekawe jest to, jak ludzie klasyfikują te potrzeby.

Rosyjski psycholog Abraham Masłow określił pięć zasadniczych potrzeb człowieka. Zaczynają się one od najbardziej podstawowych potrzeb biologicznych i następnie, przechodzą do wyższego rzędu, będących potrzebami psychologicznymi. Istnieją następujące poziomy, począwszy od najniższego:

– potrzeby fizjologiczne: powietrze, woda, pożywienie, schronienie, seks;

– bezpieczeństwo: ochrona, porządek, stabilność;

– potrzeby społeczne: stałość uczuć, przyjaźń, przynależność;

– potrzeby ego: sukces, uznanie, prestiż;

– samorealizacja: spełnienie się.

Masłow uważa, że ludzie zaczynają od najniższego poziomu potrzeb i gdy już ten poziom jest zaspokojony, przemieszczają się do następnego. Motywacją danego człowieka jest zatem najniższy poziom potrzeb, który nie został jeszcze zaspokojony. Motywacja jednak zmienia się w zależności od czynników zewnętrznych. Jeśli zaspokoisz potrzeby społeczne, będziesz dążył do osiągnięcia sukcesu i uznania. W przypadku wybuchu wojny te dążenia przestaną mieć znaczenie, gdyż obniżysz się do poziomu bezpieczeństwa. Oczywiście w życiu to nie wygląda tak prosto, gdyż wszystkie czynniki współdziałają ze sobą i wciąż jesteśmy motywowani przez wszystkie pięć poziomów, przy czym jeden jest zawsze tym dominującym.

Po co nam więc ta informacja na temat przyczyn ludzkiej motywacji? Określa ona, co będzie motywować ludzi, aby kupowali to, co masz im do zaoferowania. Tak więc tajemnicą biznesu jest m. in. zrozumienie ludzkich potrzeb. Potrzeby te dadzą ludziom powód, aby przekazać Ci swoje pieniądze. Będzie to miało miejsce, gdy stwierdzą, iż robisz lepiej od innych następujące rzeczy:

– umożliwiasz im zarabianie lub oszczędzanie pieniędzy;

– oszczędzasz ich czas;

– dostarczasz im pożywienia, schronienia, ubrania;

– zapewniasz im zabezpieczenie, komfort;

– proponujesz im wypoczynek, rozrywkę, stałość uczuć, przyjaźń, przynależność;

– umożliwiasz im status, prestiż, spełnienie się;

– dowartościowujesz ich życie.

Jak więc sięgnąć do ich sakiewek? Musisz im zaoferować coś, co będzie: lepsze, świeższe, szybsze, tańsze, cieplejsze, zimniejsze, smaczniejsze, sprytniejsze, bardziej wytrzymałe, wygodniejsze, nadające większy prestiż, zabawniejsze, bardziej relaksujące, mniej stresogenne, zdrowsze, ulepszone, wyższej jakości… – niż oferują inne biznesy. Znalezienie sposobu na usatysfakcjonowanie ludzkich potrzeb będzie kamieniem milowym na drodze do sukcesu w Twoim biznesie.

Mój biologiczny ojciec pochodził ze świata akademików, świata, w którym błędy są odbierane jako zło i należy ich unikać. Bogatego ojca wychowała ulica. Dla niego błędy były okazją do nauczenia się czegoś, czego przedtem nie znał.

Istniało wiele powodów, dzięki którym bogaty ojciec przez wiele lat odnosił finansowe sukcesy. Na górze listy widniał jego stosunek do popełniania błędów.

Podobnie jak większość z nas, nie znosił popełniania ich, ale nie obawiał się tego.

Za każdym razem, gdy zrobił błąd, zamiast być w depresji, wydawał się być szczęśliwszy, mądrzejszy, bardziej zdeterminowany i często bogatszy w doświadczenie. Tak mawiał do swojego syna i do mnie: „Błędy to nasz sposób nauki. Za każdym razem, gdy popełniam błąd, dowiaduję się czegoś o sobie, uczę się czegoś nowego i często spotykam nowych ludzi, których w przeciwnym razie nie spotkałbym”.

Gdy obserwowałem, jak mój biologiczny ojciec borykał się z finansami i sprawami zawodowymi, bogaty ojciec powiedział: „Aby odnosić sukcesy w prawdziwym świecie biznesu, musisz posiadać obie mądrości: tę szkolną i tę z ulicy. W szkole po raz pierwszy uczestniczysz w lekcji. Na ulicy po raz pierwszy popełniasz błąd i tylko od ciebie zależy, jaką lekcję z tego wyniesiesz. Ponieważ większość ludzi nie była nauczona tego, jak uczyć się na błędach –robią jedną z dwóch rzeczy: unikają wszystkich błędów, co jest wielkim błędem lub popełniają błąd, ale nie próbują odgadnąć lekcji, której ten błąd miał ich nauczyć. Dlatego widzimy tak wielu ludzi popełniających w kółko te same błędy. Bogaty ojciec powiedział: „Jestem między innymi tak bogaty, ponieważ popełniłem więcej finansowych błędów niż większość z ludzi. Za każdym razem, gdy popełniałem błąd, uczyłem się czegoś nowego. W świecie biznesu ta nowa wiedza jest często nazywana „doświadczeniem”. Jednak samo doświadczenie nie wystarcza. Jeśli ktoś naprawdę uczy się na błędach, jego życie zostaje na zawsze zmienione i osoba ta – zamiast doświadczenia – zdobywa mądrość.”

Bogaty ojciec uczył nas sztuki wyciągania wniosków z popełnianych błędów i – nabywania w ten sposób mądrości życiowej.

„Pierwszą rzeczą, jaka ma miejsce po popełnieniu błędu, jest uczucie niezadowolenia. Będąc w tym stanie widzimy, kim naprawdę jesteśmy” – powiedział i następnie opisał różne reakcje.

– Kłamiący: „Nie zrobiłem tego”.

– Obwiniający: „To twoja wina, nie moja”.

– Osądzający: „Cóż, nie posiadam dobrego wykształcenia i dlatego nie idę do przodu”.

– Rezygnujący: „Mówiłem ci, że to nigdy nie zadziała”.

– Zaprzeczający: „Nie, nic złego się nie stało. Wszystko jest w porządku”.

Bogaty ojciec powiedział: „Jeżeli chcesz wynieść naukę z błędów i zdobyć wynikającą z tego mądrość, musisz pozwolić pokierować swoim myśleniem tej części świadomości, którą nazywamy odpowiedzialnością.

Zawsze pamiętaj o celu swojej kariery, co może być pewnym utrudnieniem, ale będzie bardzo ważne w Twojej życiowej wędrówce.

Czy powinieneś pozwolić innym na planowanie drogi rozwoju swojej kariery?Pytanie to zadał Robert Kiyosaki na spotkaniu z przedstawicielami świata biznesu. Każdy z nas próbował sformułować na nie odpowiedź. Moje myśli wypełniły takie rozważania:

» Co, tak naprawdę, chcę robić?

» A jeśli nie wiem – to jakie mogą być tego konsekwencje?

Robert zadał trzy pytania pomocnicze, aby naprowadzić nas na cel:

» Co, tak naprawdę, uwielbiasz?

» Czego nie lubisz?

» Jaki posiadasz talent?

Następnie połączył to w całość:

„Jak możesz wykorzystać swój talent, aby robić to, co lubisz oraz zaradzić temu, czego nie lubisz w otaczającym Cię świecie?”.

I ponownie zadawał pytania pomocnicze:

» Co, tak naprawdę, uwielbiasz?

» Co lubisz robić?

» Cóż takiego dawało by Ci tyle energii, że codziennie wyskakiwałbyś z łóżka i pędził, aby to
robić?

» Za co byłbyś skłonny zapłacić, abyś tylko mógł to robić?

» Czego nie lubisz?

» Czego, w otaczającym Cię świecie, naprawdę nie cierpisz?

» Co, tak naprawdę, doprowadza Cię do białej gorączki?

» Za co, dałbyś wszystko, aby można było to naprawić?

» Jaki posiadasz talent?

» Każdy z nas rodzi się z określonymi uzdolnieniami.

Często przyjmujemy to za normalną rzecz, podczas gdy inni ludzie zachwycają się naszym talentem. Jaki Ty posiadasz talent?

» Jakie są Twoje uzdolnienia, zdaniem ludzi, którzy Cię znają?

Próba odpowiedzi na powyższe pytania wywołuje dalsze pytania. Zastanów się nad ludźmi, których znasz, dla których życie i ich praca są pasją.

» Czy zauważyłeś, jak pasja życia i wykonywanego zajęcia dodaje im energii i jak bardzo są
przywiązani do tego, co robią?

» Czy zauważyłeś, że gdy robisz coś, co sprawia ci przyjemność – osiągasz wspaniałe rezultaty?

Poświęć więc trochę czasu i odpowiedz sobie na wszystkie zadane tu pytania. Pomogą Ci one sprecyzować, czy jesteś na właściwej drodze do osiągnięcia sukcesu. Wskażą Ci też te elementy, które należy skorygować, jeśli chcesz być naprawdę zadowolony z tego, jak żyjesz i czym się zajmujesz.

Nie rób niczego dla pieniędzy. Cokolwiek robisz, prowadź taką działalność, w jakiej możesz wykorzystać swój talent i jaka naprawdę sprawia Ci przyjemność. Jeżeli uwzględnisz te aspekty w swojej karierze – pieniądze będą towarzyszyły Ci w tej drodze.

Pięć sekretów stosowania w życiu zasady 80/20

Jedno z praw naukowych, potwierdzone doświadczalnie w biznesie i gospodarce, stwierdza, że źródłem większości osiąganych rezultatów jest bardzo mała część wysiłków. Powszechnie znane jako prawo Pareta, określa się je też jako zasadę 80/20, ponieważ odzwierciedla fakt, że 80% rezultatów pochodzi z 20% działań.

Dla przykładu, 80% naszych e-maili wysyłamy do 20% odbiorców z naszej skrzynki adresowej. 20% ubrań, naszych ulubionych, ubieramy częściej w ponad 80% przypadków. Dochodzenia policyjne wskazują, że 80% wypadków jest powodowanych przez około 20% kierowców, a 80% wykroczeń popełnia 20% kryminalistów. W biznesie 80% zysków pochodzi od 20% klientów i ze sprzedaży 20% produktów.

Pewnego dnia, myśląc o tej uporczywej zasadzie, nagle przyszło mi do głowy, że biznesy od dawna wiedzą, iż mogą w bardzo znaczny sposób poprawić swoją pozycję, koncentrując się na 20% działalności. Dlaczego ludzie nie mieliby zrobić tego samego w ich codziennym życiu?

Okazuje się, że możemy. Możemy niesamowicie poprawić swoje życie robiąc mniej, ale w tym wszystkim jest chwyt. Sekret polega na tym, że nie należy robić mniej we wszystkim, ale robić mniej w większości naszych działań, które na co dzień nie przynoszą nam zbyt dobrych rezultatów; powinniśmy też robić więcej spośród kilku innych rzeczy – tych, które dają oczekiwane rezultaty. Z całej gamy takich rzeczy wyłoniłem coś, co nazwałem: „Pięcioma sekretami do stosowania, żyjąc w zgodzie z zasadą 80/20”.

1. Znajdź swoją wyspę szczęścia.

Przypomnij sobie, kiedy ostatni raz byłeś naprawdę szczęśliwy, a potem przypomnij sobie jeszcze wcześniejsze przypadki. Co te przypadki mają ze sobą wspólnego? Czy byłeś w jakimś specjalnym miejscu, z określoną osobą lub może byłeś aktywny w jakiś szczególny sposób? Czy istnieje jakaś wspólna tematyka tych przypadków?

Nazywam tę tematykę wyspami szczęścia, gdyż są umiejscowione na oceanie przypadków, gdy nie jesteś szczęśliwy. Zastanów się teraz, jak możesz powielić czas spędzony na wyspach szczęścia? Jeżeli stwierdzisz, że wyspy szczęścia stanowią tylko jedną piątą całego twojego czasu, jak możesz ten czas zwiększyć do jednej trzeciej lub do połowy, albo do jeszcze większej części?

2. Zrób listę tego, czego nie masz robić.

Następnym sekretem życia według zasady 80/20 jest zrobienie listy rzeczy, których nie masz robić. Zastanów się, co tak naprawdę liczy się dla ciebie i stanowi wartość w twoim życiu, a następnie przestań robić wszystko to, co nie ma wartości lub nie czyni cię szczęśliwym.

3. Bądź bardziej oryginalny w spędzaniu swojego czasu.

Powinieneś starać się być bardziej oryginalny w wykorzystaniu swojego czasu. Zwolnij tempo życia. Codziennie, w każdej godzinie, pozwól sobie na zrobienie czegoś, co lubisz. Bądź mniej dostępny, nie mając wciąż włączonego telefonu komórkowego. E-maile i komórki powodują, że bezużyteczne komunikowanie się jest nazbyt ułatwione.

4. Żyj teraźniejszością.

Podstawowym nawykiem ludzi, którzy odnoszą prawdziwe sukcesy jest to, że żyją teraźniejszością. Pomyśl, cóż mogłoby być bardziej bezużyteczne niż martwienie się, szczególnie przeszłością. Jeżeli spędzisz choć część tego czasu działając w teraźniejszości, zauważysz, że zwrot z takiej „inwestycji” będzie o wiele lepszy.

5. Pielęgnuj związki mające znaczenie w twoim życiu.

Być może najważniejsze jest to, abyś rozważył, pielęgnował i czerpał radość z ważnych w twoim życiu związków. Sens naszego życia powstaje poprzez nasze związki.

„W życiu istnieje tylko jeden rodzaj szczęścia – kochać i być kochanym” – napisał George Sand. Carl Jung, sławny psycholog, powiedział: „Aby być naprawdę sobą, potrzebujemy innych ludzi”.

Zasada 80/20 daje klucz do sprawowania kontroli nad własnym życiem. Większość naszych działań przynosi błahe wyniki. Jeśli więc skupimy się na działaniach najważniejszych, możemy radykalnie zmienić jakość naszego życia, osiągać najwyższe zyski mniejszym nakładem sił i środków, a jednocześnie znajdować czas na relaks i bardziej cieszyć się szczęściem.

Jayne Johnson

Temat podświadomości jest naprawdę bardzo obszerny. Najbardziej oczywistym faktem jest to, że działa ona poniżej Twojej świadomej jaźni. To jest oczywiste, ale konsekwencje tego mogą być bardzo ukryte i często niezauważalne. Poniżej opisane idee przyjmij jako prawdopodobne. Opierając się na swoim doświadczeniu i wiedzy, wyciągnij własne wnioski. Zdecyduj, co w Twoim mniemaniu jest prawdą.

Podświadomość wykonuje wiele ważnych zadań, dzięki czemu nie musisz dokonywać świadomych wysiłków myśląc, jak wypełnić te zadania. Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że w trakcie prowadzenia samochodu nagle zdałaś sobie sprawę, że przejechałaś trzy kilometry bez skupiania się na drodze, na prowadzeniu, na czymkolwiek związanym z tym, gdzie jesteś i co robisz? Twoja podświadomość, kontrolując w tym czasie Twoje działania sprawiła, że bezpiecznie przebyłaś ten odcinek.

Przyjmij takie założenie, że podświadomość posiada także wbudowaną kamerę i możliwość nagrywania Twojego życia. Podobnie jak kamera monitorująca w banku czy w sklepie, która nagrywa przez 24 godziny. Kiedy coś sobie przypominasz, tak naprawdę oglądasz swoje osobiste wideo. Gdy wystąpi jakiś symptom zagrożenia lub niebezpieczeństwa, podświadomość uruchamia alarm o wiele szybciej niż mogłabyś pomyśleć. Nazywamy to niekiedy odruchem automatycznym. Bywają chwile, kiedy naprawdę potrzebujemy tego mechanizmu naszego systemu bezpieczeństwa. Np. nagle opuszczasz chodnik, nie patrząc, a w tej samej chwili ciężarówka nadjeżdża w Twoim kierunku. Podświadomość dostrzeże to nawet, gdy Ty świadomie tego nie zobaczysz, i uruchomi alarm. W ostatniej chwili spojrzysz i uskoczysz z drogi. To jest system bezpieczeństwa, który może tak naprawdę uratować Ci życie.

Celem działania tego mechanizmu jest pomóc nam, co też ma miejsce, ale czasami może on także przeszkadzać, będąc bardziej utrapieniem niż pomocą. Może być przyjacielem lub może być wrogiem. Problem z podświadomością polega na tym, że może ona oddziaływać na świadomość, wpływając na procesy myślowe, emocje i zachowania, bez Twojego pozwolenia, bez bycia świadomym tego oddziaływania wtedy, gdy tego nie potrzebujesz. Powiedzmy, że miałaś kiedyś związek, który przysparzał wiele kłopotów, z osobą, która używała określonej wody kolońskiej. Twoja podświadomość posłusznie odnotowała to i wyciąga z tego „logiczną” konkluzję, że „wszyscy ludzie, którzy używają tej wody kolońskiej, przysparzają kłopotów”.

„To jest niedorzeczne i nielogiczne”, możesz powiedzieć. Ale wygląda na to, że tak właśnie działa podświadomość. Kontekst będący podłożem jej działania jest czysto mechaniczny, w związku z czym nie może ona np. odróżnić „jeden” od „wszyscy”. Podświadomość używa przeszłości jako dowodu na to, że teraźniejszość i przyszłość będą dokładnie takie same, co oznacza dla niej, że teraźniejszość i przyszłość będą precyzyjnie odzwierciedlać przeszłość. W podanym przykładzie, ta jedna osoba, która używa określonej wody kolońskiej, jest jednoznacznym „dowodem” na to, że wszyscy ludzie używający tej wody przysparzają kłopotów. To jest przykład „logiki” podświadomości i wystarczy sobie wyobrazić, co się dzieje za każdym razem, gdy znajdujemy się w pobliżu innej osoby, która używa tej wody kolońskiej. Twoje fizyczne oczy widzą jakąś osobę, ale w tym samym czasie Twoja podświadomość „krzyczy”, że masz być świadoma nadchodzących kłopotów. Problem w tym, że zazwyczaj jest to cichy krzyk. Nie słyszysz go. Możliwe, że nie jesteś go świadoma, ale on podjął działanie i teraz „mówi” Ci, co masz odczuwać, jak masz myśleć, co masz robić, jakich wyborów masz dokonywać itd.

Kluczem do odnoszenia sukcesów i bycia mocnym jest umiejętność rozpoznania, że podświadomość właśnie włączyła się i zaczęła „przemawiać” do Ciebie.
Podświadomość posiada wielką moc i działa mechanicznie. Mając też właściwości kamery, dodatkowo posiada właściwości komputera, następnego mechanicznego urządzenia. Podobnie jak w komputerze, cokolwiek zostanie zaprogramowane, pozostaje tam i operuje w dokładnym połączeniu z programem. Ale warto wiedzieć, że możesz zmienić ten program.

Idealna sytuacja to taka, gdy podświadomość i świadomość są sprzymierzone, czyli działają zbieżnie, a nie przeciwstawnie. Kiedy ze sobą nie współpracują, Twoja świadomość np. może myśleć: „Mogę być bogata”, podczas gdy podświadomość równolegle wspiera postawę: „Pieniądze są korzeniem zła”. Obie postawy stanowią kontekst: jedna dostarcza okazji prowadzących do zamożności, druga prowadzi do biedy. Która z nich wygra?

Uważa się, że podświadomość posiada 90% „głosów”. Nie ma sposobności, aby to udowodnić, ale jeśli to tylko częściowa prawda, oznacza to, że walczysz z częścią siebie, która w 100% powinna być po Twojej stronie.

Porównanie podświadomości i komputera jest analogią tylko do pewnego momentu, a dalej można już zauważyć rozbieżność. Zadaniem komputera nie jest ukrywanie przed nami informacji. Jednakże podświadomość, mając na celu chronić nas, ma skłonność do ukrywania informacji, głęboko ją grzebiąc i używając sprytnego kamuflażu.

Zagłębianie się w podświadomość może być jak chodzenie w ciemnym labiryncie korytarzami mającymi wiele luster. Można napotkać wiraże i zakręty, sytuacje bez wyjścia, zniekształcenia, czego końcowym rezultatem często jest uczucie niepewności i zagubienia. Nie zawsze tak jest, ale tak właśnie często się zdarza. Nieocenioną jest więc wiedza, zrozumienie, posiadanie w zespole kogoś, kto może nas wspierać, kto potrafi dostrzegać różne punkty widzenia i jest pomocny w przebrnięciu przez ciemność, aby dotrzeć na drugą stronę, tam gdzie znów widać blask.

„Blask” to miejsce, z którego wyszliśmy, a mówiąc dokładniej, to nasz stan pozostawania w zgodzie z naturą. To jest to, kim jesteśmy naprawdę, czego nie można opuścić lub utracić. Istnieje taka możliwość, że się mylimy w tym, iż mamy potrzebę poszukiwania i musimy to robić, próbując powrócić do tego, czego nigdy nie opuściliśmy ani nie utraciliśmy. Na tym właśnie polega ironia gry jaką jest życie na naszej planecie.

Jednym ze sposobów wygrania tej gry jest utrzymanie różnych punktów widzenia w stosunku do tej samej rzeczy. Możemy to nazwać poszerzonym kontekstem. Idee zaprezentowane tu mogą, ale nie muszą być nowe dla Ciebie i możesz, ale nie musisz się z nimi zgadzać. Jednak utrzymanie szerokiego pola widzenia, pozwalającego na spojrzenie z różnych punktów widzenia, działa inspirująco, gdyż daje Ci więcej możliwości wyboru. A to oznacza wolność; to oznacza własną suwerenność. Tym właśnie jest „blask”, którym tak naprawdę Ty jesteś, więc nie musisz nigdzie powracać. Jesteś we właściwym miejscu, gdziekolwiek się znajdujesz, zwyczajnie będąc sobą.

Nie ma potrzeby, aby podświadomość panowała nad Tobą. Ty masz moc panowania nad nią, więc użyj tej mocy jako narzędzia wspomagającego Cię w Twoim życiu. Takie jest jego zadanie. Twoja podświadomość potrzebuje przewodnika w tym, jak najlepiej ma Ci służyć.

więcej…

Zarządzanie nieruchomościami

Właściciele nieruchomości pod wynajem, osobiście nią zarządzający, często pytają: Kiedy należy skorzystać z usług profesjonalnego zarządcy nieruchomości? Pytanie to pokazuje, że wielu właścicieli nie zna jeszcze korzyści płynących z zatrudnienia profesjonalnego zarządcy nieruchomości. Pytanie to zadawane jest zwykle przez mniej doświadczonych właścicieli, którzy myślą, że codzienne zarządzanie nieruchomością wymaga jedynie wynajmowania wolnych lokali i pobierania czynszów.Największy wpływ na to, czy zatrudnić zarządcę czy nie, ma czas. Jeśli właściciel ma czas, żeby poświęcić się efektywnemu zarządzaniu nieruchomością, to powinien to zrobić. Tym, którzy go nie mają, zatrudnienie profesjonalnej firmy może oszczędzić dużo pieniędzy i czasu. Doświadczeni inwestorzy na rynku nieruchomości, a zwłaszcza ci, którzy są bardziej zainteresowani poszukiwaniem nowych transakcji, są skupieni na tym, w jaki sposób wykorzystać czas. Wiedzą, jakie są korzyści i zalety korzystania z usług profesjonalnej firmy zarządzającej nieruchomościami.Moja firma, niedawno przejęła zarządzanie nieruchomością w Phoenix, która popadła w poważne kłopoty z powodu marnego zarządzania ze strony właściciela. Właściciel, mieszkający w Seatle, postanowił samodzielnie zarządzać tą nieruchomością na odległość. Decyzja ta negatywnie odbiła się na finansach i doprowadziła do sytuacji, której nie można było naprawić. Ostatecznie właściciel tej nieruchomości zmuszony był ją sprzedać po znacznie niższej cenie.Pułapki samodzielnego zarządzania nieruchomościąDecydując się na samodzielne zarządzanie nieruchomością na odległość, właściciele zignorowali kilka podstawowych procedur, na przykład sprawdzenie potencjalnych lokatorów. Wielu z nich nie płaciło czynszu, inni stwarzali problemy wśród społeczności lokalnej, co prowadziło do interwencji policji.Współczynnik zajmowanej powierzchni spadł z ponad 90% do niecałych 70% w ciągu niespełna roku. Gdy wyprowadzili się dobrzy lokatorzy, odpowiednio zmniejszył się przychód oraz przepływ pieniężny. Gdy przepływ ten jest niewystarczający, brakuje pieniędzy na zapłacenie rachunków. W krótkim czasie nieruchomość zaczęła wyglądać tak jak by nikt się nią nie zajmował, zaczęła popadać w ruinę. Właściciel nie zdawał sobie nawet sprawy z tego, dopóki nieruchomością nie zajęła się na jego życzenie lokalna firma zarządzająca.Gdy moja firma przejęła zarządzanie nieruchomością, wskaźnik zaległości płatniczych był wysoki, a czynsz płaciło tylko 65% lokatorów. Nie dawało to wystarczającej kwoty, aby pokryć koszty utrzymania. W ciągu kolejnych kilku miesięcy trzeba było eksmitować kilku handlarzy narkotyków, a także mieszkańców stwarzających problemy i nie płacących czynszu. Tydzień po tym, jak przejęliśmy zarządzanie tą nieruchomością, dokonano na jej terenie morderstwa. Wszystko to, oczywiście, bardzo utrudniło nam zatrzymanie dotychczasowych lokatorów, nie mówiąc już o przyciągnięciu nowych.

Niesprawdzenie w należyty sposób lokatorów kosztowało właściciela ponad 50 tysięcy dolarów z tytułu poniesionych strat, 200 tysięcy dolarów w ujemnym przepływie pieniężnym, a także zdenerwowało wielu partnerów finansowych, którzy ostatecznie sprzedali nieruchomość po niskiej cenie.

Wyciągnij wnioski z tych błędów

Często słyszy się takie historie wśród moich kolegów zajmujących się zarządzaniem nieruchomościami. Niestety wydaje się, że niedoświadczeni właściciele nieruchomości pod wynajem chcą sami przejść przez ten proces uczenia się.

Inwestowanie w nieruchomości jest biznesem i powinno być traktowane jak biznes. To nie jest tylko inwestycja. To cały proces zarządzania, do którego trzeba się dostosować, żeby maksymalnie zwiększyć zwrot, którego oczekują inwestorzy. Profesjonalni zarządcy wykorzystują systemy i procedury w stosunku do każdej nieruchomości, którą zarządzają. Każdy, kto planuje zarządzanie własną nieruchomością musi postępować tak samo. Najlepiej zacząć poszukiwania wykwalifikowanego zarządcy nieruchomości w stowarzyszeniu zarządców nieruchomości.

O tym, jak inwestować w nieruchomości możesz przeczytać w książce  A B C. Jak inwestować w nieruchomości Kena McElroya.

Ken przedstawia w niej trzy podstawowe zasady, których należy przestrzegać przy każdej transakcji dotyczącej nieruchomości:

1. Rynek jest ważniejszy niż sama nieruchomość.
2. Nieruchomość musi generować przepływ pieniężny.
3. Korzystaj z usług profesjonalnego zarządcy nieruchomości.

Inwestuj mądrze!