Wolność

Wszelkie materiały dostępne dla partnerów programu partnerskiego serwisu www.bogatyojciec.pl

Dlaczego standardowa porada finansowa nie prowadzi do finansowej wolności
Robert T. Kiyosaki

Obaj ojcowie radzili mi, żebym poszedł na studia. Kiedy już zdobyłem wykształcenie, ich porady dotyczące mojej dalszej przyszłości przybrały zupełnie różny wymiar.

Wolność czy bezpieczeństwoBogaty ojciec radził, abym kontynuował edukację poprzez podejmowanie prac, które by mnie czegoś nowego nauczyły. Mawiał: Powinieneś pracować, by się uczyć, a nie by zarabiać. Chciał, żebym zdobył cenne umiejętności biznesowe i inwestycyjne, bym został przedsiębiorcą i inwestorem, który odnosi sukcesy, działając w kwadrancie B (właściciel biznesu) lub I (inwestor).

Mój bardzo wykształcony, biedny ojciec, wciąż mi powtarzał: Ukończ szkołę, ucz się dobrze i zdobądź stabilne i bezpieczne zatrudnienie.

Radził mi, bym żył po lewej stronie Kwadrantu CASHFLOW – E (jako pracownik etatowy) i S (samozatrudniony). Mojemu wykształconemu ojcu zależało na stabilności zatrudnienia, a nie na wolności.

Dlaczego ludzie szukają bezpieczeństwa

Ludzie szukają stabilności zatrudnienia, ponieważ wpojono im to zarówno w szkole, jak i w domu.

W dorosłym życiu miliony ludzi wybiera tę drogę. Wielu z nas zostaje uwarunkowanych, począwszy od dzieciństwa, by myśleć o stabilności zatrudnienia zamiast o bezpieczeństwie finansowym lub finansowej wolności. A ponieważ większość z nas nie uczy się prawie nic na temat pieniędzy, ani w domu ani w szkole, to naturalne że ciągle trzymamy się idei bezpiecznej pracy, zamiast starać się dążyć do finansowej niezależności.

Z  kwadrantu CASHFLOW wynika, że lewa strona jest motywowana bezpieczeństwem. Prawa zaś wolnością.

Dlaczego bezpieczeństwo pracy prowadzi do długów

Głównym powodem tego, że 90 procent ludzi pracuje po lewej stronie Kwadrantu jest wiedza wpojona w szkole. Często po ukończeniu edukacji młodzi ludzie mają mnóstwo wydatków i się zadłużają. Oznacza to, że muszą mocniej trzymać się pracy lub samozatrudnienia tylko po to, by opłacać rachunki.

Często spotykam młodych ludzi, którzy otrzymują dyplom ukończenia uczelni jednocześnie z pierwszą ratą spłaty kredytu zaciągniętego na studia. Wielu z nich powiedziało mi, że są załamani tym, na jak astronomiczną kwotę są zadłużeni przez edukację. Jeśli ich rodzice mieliby spłacić te długi, uwiązaliby się finansowo na lata.

W dzisiejszych czasach większość Amerykanów pozostanie zadłużona do końca życia.

Poszukiwanie wolności

Zdaję sobie sprawę, że wielu ludzi szuka wolności i szczęścia. Problem polega na tym, że większość ludzi nie było nauczonych pracować po prawej stronie Kwadrantu jako B (właściciel biznesu) lub I (inwestor).

Zamiast tego zostali nauczeni szukania bezpiecznej pracy. Z tego powodu oraz rosnącego długu, większość ogranicza swoje poszukiwania wolności finansowej do lewej strony Kwadrantu. Niestety, finansowe bezpieczeństwo i wolność finansową rzadko można znaleźć w kwadrantach E lub S. Prawdziwe bezpieczeństwo i wolność można jedynie znaleźć po prawej stronie Kwadrantu.

Szukanie wolności finansowej

Wielu ludzi poświęca swoje życie na poszukiwanie bezpieczeństwa i wolności, ale ogranicza się jedynie do szukania kolejnych miejsc zatrudnienia. To długi proces składający się z pasma rozczarowań. Według mnie jeśli jesteś niezadowolony, zamiast znalezienia nowej pracy, powinieneś starać się rozpocząć zmianę kwadrantów na B lub I i to szybko.

Zacznij wyrabiać sobie nowe podejście i rozpocznij nowy proces edukacyjny.

Nowy model wolności finansowej

Zamiast odkładania pieniędzy na konta emerytalne w nadziei na dobrą przyszłość, ludzie powinni czuć się pewni swojej edukacji bez względu na to, który kwadrant wybrali.

Kiedy uczymy się nowego zajęcia, polecam żebyś dywersyfikował umiejętności i działał w więcej niż jednym kwadrancie. Przeciętna bogata osoba zarabia 70 procent po prawej stronie Kwadrantu i mniej niż 30 procent po lewej stronie Kwadrantu. Z moich obserwacji wynika, że bez względu na to, ile ludzie zarabiają, bezpieczniej się czują, kiedy działają w więcej niż jednym kwadrancie.

Wybór własnej drogi

Modele, o których mówię to różne drogi finansowe, które ludzie mogą wybrać. Niestety, większość wybiera drogę bezpieczeństwa zatrudnienia. Kiedy na rynku robi się niestabilnie, trzymają się jeszcze bardziej kurczowo swojej pracy i żyją w stresie poświęcając swoje życie na gonitwę za pracą.

Sugeruję, aby przynajmniej w minimalnym zakresie zdobyć umiejętności związane z bezpieczeństwem finansowym. Być pewnym siebie, gdy jesteśmy zatrudnieni oraz być pewnym siebie, gdy chodzi o nasze umiejętności inwestowania w dobrych i złych czasach.

Najlepiej jednak, jeśli skoncentrujesz się na edukacji dotyczącej wolności finansowej – czytaj i zgłębiaj tę wiedzę, uczęszczaj na szkolenia i seminaria, znajdź dobrego mentora – i zacznij kontrolować swoje finansowe cele, które chcesz osiągnąć.

A jakie kroki Ty podejmujesz na drodze do swojej finansowej wolności?

Dlaczego biedni pracują dla pieniędzy… a bogaci nie!

Kiedy byłem małym chłopcem, miałem okazję obserwować dwa odmienne podejścia do pieniędzy, ponieważ miało na mnie wpływ dwóch ojców – bogaty i biedny.

Mój wykształcony biedny ojciec był urzędnikiem państwowym. Jako kurator szkolny okręgu Hawaje zarabiał całkiem niezłe pieniądze, miał ubezpieczenie zdrowotne oraz zapewnioną emeryturę. I chociaż posiadał dobrą pracę, nie rozumiał mechanizmów, jakimi rządzą się pieniądze. Dlatego przez całe życie miał kłopoty finansowe.

Bogaty ojciec prowadził firmę i dobrze orientował się w sferze finansów. Latami inwestował i budował imperium, w którego skład wchodziły zarówno lokalne sklepy, jak i duże hotele. Nie miał tradycyjnej pracy i doskonale rozumiał kwestie związane z pieniędzmi. W rezultacie bardzo się wzbogacił i nie musiał martwić się, jak związać koniec z końcem.

Uczył swojego syna Michała i mnie, w jaki sposób postrzegać pieniądze i posługiwać się nimi, by zdobyć majątek. Dawał nam serie lekcji, a pierwsza z nich brzmiała: Bogaci nie pracują dla pieniędzy.

Bogaty ojciec mawiał: Głównymi przyczynami biedy są strach i ignorancja

Rozumiał przez to, że większość ludzi tak bardzo boi się braku pieniędzy, że robią wszystko, żeby je zdobyć. Zwykle oznacza to, że wykonują pracę, której nie lubią, pracują dla ludzi, których nie lubią i za pieniądze, które ich nie zadowalają.

Ludzie pragną kupować luksusowe rzeczy, ale nie znają innej drogi do zdobycia tych rzeczy, niż praca za więcej i więcej. Im więcej zarabiają, tym więcej wydają i tym samym jeszcze więcej muszą pracować więcej zarabiać.

To błędne koło bogaty ojciec nazywał wyścigiem szczurów

Ponieważ ludzie przyzwyczaili się, że mają coraz więcej fajnych rzeczy, coraz bardziej obawiają się utraty tego wszystkiego. Dlatego pracują coraz ciężej, żeby zadowolić swoich przełożonych i zachować stanowiska. W rezultacie stają się coraz bardziej nieszczęśliwi.

Niektórzy z nich tracą pozytywną energię. Inni ponoszą porażkę w walce z rzeczywistością, bo pracują ciężko i nie zarabiają wystarczająco dużo, by wieść godne życie. Żyją w biedzie, ponieważ nie rozumieją znaczenia pieniędzy oraz nie wiedzą, jak sprawić, żeby to one pracowały dla nich.

Kiedy z Michałem – synem bogatego ojca – byliśmy jeszcze chłopcami, bogaty ojciec chciał dać nam cenną lekcję dotyczącą pieniędzy. Polegała ona na tym, że w każdą sobotę pracowaliśmy przez 3 godziny w jednym z jego sklepów. Nasza praca była prosta, ale nieco idiotyczna. Musieliśmy wycierać kurze z półek, bo za każdym razem, kiedy przez parking przejeżdżał samochód, tumany kurzu wlatywały przez drzwi, które były otwarte, bo w sklepie było zbyt gorąco a nie było klimatyzacji.

Za tę pracę dostawaliśmy po 30 centów każdy, co wtedy stanowiło dość sporą sumę. Bogaty ojciec również obiecał nam, że nauczy nas jak zdobywać bogactwo. Na koniec każdej zmiany przeznaczałem swoje pieniądze na komiksy i szedłem do domu zastanawiając się, kiedy bogaty ojciec nauczy mnie sztuki bogacenia się.

Minęło kilka tygodni, a on wciąż nie spełnił swojej obietnicy. W końcu, gotów byłem zrezygnować. Zbyt mało zarabiałem, jak na tak ciężką pracę 🙂 Uważałem, że gra nie była warta zachodu. Właśnie wtedy w końcu dostałem pierwszą lekcję na temat pieniędzy.

Chcę cię nauczyć, jaka jest moc pieniędzy – powiedział bogaty ojciec

Tłumaczył nam, że nasze pragnienie większej ilości pieniędzy oślepiało nas. Zamiast dostrzegać nadarzające się okazje, pozwoliliśmy żeby brak pieniędzy ograniczył nasze myślenie. Jedyną opcją jaką dostrzegaliśmy było poproszenie go o podwyżkę. Pracowaliśmy dla pieniędzy.

Po czym wyjaśnił nam, że on nie pracuje dla pieniędzy, ale robi to, co lubi i pieniądze pracują dla niego. Otworzyło to nam oczy.

Po tej lekcji o finansach, Michał i ja zaczęliśmy zastanawiać się, jak obaj moglibyśmy sprawić, żeby pieniądze pracowały również dla nas. Okazało się, że przez cały czas gdy pracowaliśmy w sklepie przy odkurzaniu półek i narzekaliśmy jak mało zarabiamy, odpowiedź była tuż obok nas.

Bogaty ojciec powiedział: Im szybciej przestaniecie pracować za pieniądze, tym szybciej zaczniecie zauważać rzeczy, których inni ludzie nigdy nie dostrzegają.

Po tej lekcji, Michał i ja pracowaliśmy w tym sklepie jeszcze przez kilka tygodni i zauważyliśmy, że kierowniczka sklepu zabierała stare komiksy, przecinała okładkę na pół i oddawała ją dystrybutorowi. To nasunęło nam pomysł.

Kiedy dystrybutor przyjechał, żeby odebrać stare komiksy, zapytaliśmy go, czy moglibyśmy je wziąć. Ponieważ pracowaliśmy w sklepie, wyraził zgodę pod warunkiem, że nie będziemy ich odsprzedawać.

Wykorzystując tę okazję, nie sprzedaliśmy ich – ale w zamian zaczęliśmy je wypożyczać. Do tego celu przeznaczyliśmy wolne pomieszczenie w piwnicy Michała, gdzie ułożyliśmy setki darmowych komiksów i w każdą sobotę od 14:30 do 16:30 otwieraliśmy naszą bibliotekę dla dzieci z okolicy. Wstęp kosztował 10 centów za dzień, czyli tyle, ile kosztował jeden komiks. W dwie godziny, w ciągu których była otwarta biblioteka, można było przeczytać pięć do sześciu komiksów, co było atrakcyjną okazją dla czytających, zaś nam dawało spore zyski.

Interes się rozkręcił i średnio przynosił nam 9 dolarów 40 centów tygodniowo, czyli o wiele więcej niż 30 centów, które zarabialiśmy w sklepie. Ta szansa nigdy by się nie pojawiła, gdybyśmy tam nie pracowali, a bogaty ojciec nie nauczył nas dostrzegać okazji.

Najlepszą częścią naszego przedsięwzięcia było to, że zarabialiśmy pieniądze nawet wtedy, gdy nas nie było w wypożyczalni komiksów. Nauczyliśmy się, jak sprawić, żeby to pieniądze pracowały dla nas.

W dzisiejszych czasach posiadamy wiele opcji do wyboru, zatem łatwo można zbłądzić na drodze do celu, który chcemy osiągnąć. Chciałbym podsunąć ci kilka sugestii związanych z tym, jak pozostać na swojej drodze do wielkiego majątku – jeśli taki jest twój wybór. Pewnego wieczoru 1975 r. usiadłem w swoim małym mieszkanku i skupiłem się na wyborze drogi, którą chciałem podążać. Kolejny raz musiałem zdecydować, którego ojca drogę wybrać: bogatego czy biednego? Przez ostatnie 10 lat znajdowałem się na bocznym torze i nastał czas powrotu na główny trakt. Powziąłem wtedy wiele ważnych decyzji, które realizowałem przez następne lata. Część z nich opisuję poniżej.

Dziesięć decyzji, jakie musisz podjąć, aby stać się bogatym

Pierwsza decyzja: Podejmij decyzję bycia bogatym

Tamtego wieczoru musiałem przestać litować się nad sobą i ponownie zdecydować o staniu się bogatym. Przeanalizowałem różne nauki, które otrzymałem od bogatego ojca – nauki, które były ważniejsze od pieniędzy, gdyż ich ostatecznym rezultatem mogło być stworzenie finansowego imperium, które pragnąłem mieć. Tamtego wieczoru siedziałem w ciszy i nauki te zaczęły powracać. „Jedyna różnica pomiędzy bogatymi, średnią klasą i biednymi polega na tym, jaki poziom życia chcą pędzić. Nie musisz być jasnowidzem, aby przepowiedzieć czyjąś przyszłość. Gdy wsłuchasz się w słowa używane przez tę osobę, objawią ci one jej przyszłość” – mówił bogaty ojciec.

Wierzył, że słowa były najważniejszym narzędziem człowieka. Wciąż przypominał mi, aby zważać na wypowiadane słowa, gdyż wierzył, że słowa, które wypowiadasz i które zajmują twoje myśli, stają się ostatecznie światem, w którym żyjesz. Często cytował Stary Testament: „I słowo stało się ciałem”. Tamtego wieczoru wspominałem więc wskazówki bogatego ojca, aby zauważyć, jak różne słowa wypowiadają ludzie. Zauważyłem, że biedni ludzie często mówili:

„Chcę tylko mieć dosyć pieniędzy na opłacenie czynszu”.

„Potrzebuję parę złotych, aby dotrwać do następnej wypłaty”.

„Gdy popłacę wszystkie rachunki, nie wiem, czy moja rodzina będzie miała co jeść”.

Ludzie, którzy używali takich słów, zazwyczaj skupiali się tylko na przetrwaniu. Osoba, która nieustannie miała na myśli lub wypowiadała te słowa, bez przerwy walczyła o finansowe przetrwanie – bez względu na to, ile pieniędzy zarabiała.

Średnia klasa używa innych słów, ponieważ ma inne spojrzenie na korzystanie z pieniędzy.

„Nasz dom (nasze mieszkanie) – to nasze najważniejsze aktywa i nasza największa inwestycja”.

„Każdego miesiąca odkładamy po kilka złotych, aby uzbierać na zadatek na nasz wymarzony dom”.

„Oszczędzamy pieniądze na studia dla dzieci i na naszą emeryturę”.

Zauważyłem, że średnia klasa skupia się na wygodach. Dlatego wielu jej przedstawicieli mówi: „Nie chcę być bogaty. Chcę jedynie wygodnie żyć”.

Tamtego wieczoru przypomniały mi się też słowa, których używali znajomi bogatego ojca.

„W jaki sposób sfinansowałeś to swoje centrum handlowe? Czy znalazłeś partnera na zasadzie joint venture, czy też zaciągnąłeś kredyt na okres przejściowy?”.

„Mój makler prowadzi zapisy na akcje pierwotnego obiegu. Zapisać cię?”.

„Kupiłem akcje używając mojej firmy, ponieważ z długoterminowego punktu widzenia opodatkowanie jest dla mnie korzystniejsze”.

Używali oni nazewnictwa, które należy do kolumny aktywów. Bogaty ojciec powiedział: „Bogaci są zamożni, ponieważ nie są skupieni na krótkoterminowym przeżyciu z dnia na dzień czy na kolumnie rozchodów, jak to się ma w przypadku biednych. Nie skupiają się też na wygodach czy nabywaniu pasywów przy użyciu kredytu – jak to czyni średnia klasa. Bogaci są zamożni, ponieważ skupiają się na długoterminowym nabywaniu aktywów – takich jak: akcje giełdowe, obligacje, biznesy i generujące dochód nieruchomości. Wiele razy bogaci odmówią sobie posiłku, regularnej pensji, wakacji czy komfortu ładnego domu, aby stworzyć lub nabyć prawdziwe aktywa”.

Zdecyduj się więc na bycie bogatym, nawet jeśli dzisiaj nie masz złamanego grosza. W „Bogatym ojcu, Biednym ojcu” opisałem różnicę pomiędzy byciem biednym a byciem bez grosza. Bieda jest stanem umysłu, z którego pochodzą takie słowa, jak: „Nie mogę sobie na to pozwolić” lub „Żyj skromnie”. Bycie biednym jest odwieczne, zaś brak pieniędzy jest okresowy. „Kwadrant przepływu pieniędzy” rozpoczyna rozdział: „Dlaczego nie poszukasz sobie pracy?”. Rozdział ten zaczyna się od opisu, jak z moją żoną Kim byliśmy bezdomni przez około trzy tygodnie. Chociaż byliśmy w zasadzie bez pieniędzy, walczyliśmy o to, aby stać się bogatymi, aby zbudować biznes i dzięki niemu inwestować. Mimo że dzisiaj posiadamy wiele pieniędzy i kilka biznesów, niewiele się zmieniło. Kontynuujemy rozbudowę biznesu, reinwestujemy w nasze biznesy i inwestujemy wykorzystując te biznesy.

W „Kwadrancie przepływu pieniędzy” napisałem na temat: „Być-Robić-Mieć”. Najważniejszą częścią tego wzorca jest „Być”. Większość ludzi chce „Mieć” to, co mają bogaci, ale często nie mają zamiaru „Robić” tego, co robią bogaci, aby „Mieć” to, co mają bogaci. Zatem bez względu na to czy masz pieniądze, czy nie, ważne jest, aby „Być” bogatym, jeśli tak zdecydujesz. Oznacza to, że wola stania się bogatym jest ważniejsza, aniżeli zwyczajne finansowe przetrwanie czy wygodne życie.

Druga decyzja: Zdecyduj, jakiego rodzaju problemy związane z pieniędzmi chcesz mieć

Istnieją tylko dwa problemy związane z pieniędzmi: za mało pieniędzy albo za dużo pieniędzy. Szkoda, że większość ludzi zna tylko problem związany z niedostatkiem pieniędzy.

Bogaty ojciec podkreślał, że jego syn Mike i ja, powinniśmy wiedzieć nie tylko to, jak generować pieniądze, ale też to, co z nimi robić. Mawiał więc: „Większość ludzi wie, jak pracować za pieniądze, ale nie wie, jak to zrobić, aby pieniądze pracowały dla nich”. Zatem uczył nas, jak planować w przypadku nadmiaru pieniędzy: „Jeśli chcesz być bogatym, zapewnij sobie, aby nadmiar pieniędzy, jakie posiadasz, generował jeszcze większy nadmiar pieniędzy. Musisz wiedzieć, co robić z nadmiarem pieniędzy, zanim się to wydarzy. Większość ludzi, gdy otrzyma dodatkowe pieniądze, wydaje je w niemądry sposób albo „parkuje” je w banku”.

Zdecyduj więc, jakiego rodzaju problemy związane z pieniędzmi chcesz mieć.

Trzecia decyzja: Napisz plan i realizuj go

Po dokonaniu wyboru pomiędzy byciem bogatym, biednym i należeniem do średniej klasy oraz wyborem pomiędzy posiadaniem nadmiaru lub niedoboru pieniędzy, jest czas na napisanie swojego planu.

Jeżeli zdecydowałeś się być bogatym, nawet jeśli dzisiaj jesteś bez grosza i postanowiłeś mieć problemy związane z nadmiarem pieniędzy – kontynuuj czytanie. Jeśli nie planujesz być bogatym lub posiadać nadmiaru pieniędzy – nie ma potrzeby, abyś czytał dalej.

Plan bogatego ojca zaczyna się od kilku podstawowych celów:

1. Zmień charakterystykę swoich przychodów. Zacznij prowadzić biznes po godzinach.

2. Zmień charakterystykę swoich kosztów. Zamień koszty osobiste na koszty biznesu.

3. Nadaj swojemu biznesowi osobowość prawną.

4. Kupuj swoje aktywa poprzez biznes.

5. Ujarzmij siłę reinwestowania.

Jeśli nie masz nic przeciwko pewnym ograniczeniom, aby w rezultacie stać się bardzo bogatym i wcześnie przejść w „stan spoczynku” – stwórz sobie plan. Nawet, jeśli dzisiaj jesteś bez grosza, nie oznacza to, żeś biedny. Jeżeli jesteś już bogaty, plan bogatego ojca może ci pomóc stać się bogatszym i szczęśliwszym, przekraczając nawet granice twoich najśmielszych marzeń.

Czwarta decyzja: Zdecyduj, gdzie chcesz dokonywać swoich operacji finansowych

Bogaty ojciec często mawiał, że możesz dostrzec różnicę pomiędzy bogatymi, biednymi i średnią klasą wiedząc, dokąd udają się, aby otrzymać pieniądze lub gdzie załatwiają swoje sprawy finansowe.

Mówił on, że „Bankiem biednego człowieka jest lombard”. Lombard pożycza pieniądze pod zastaw „aktywów”, których nie uznałby bank. Gdy biednej osobie brakuje gotówki, często udaje się do lombardu i daje w zastaw swoją piłę mechaniczną, kuchenkę mikrofalową, biżuterię, telewizor, narzędzia czy zegarki. Lombard daje jej kilka groszy za każdą złotówkę wartości, ponieważ to, na co biedni wydają pieniądze, po dokonaniu zakupu nie posiada zbytniej wartości. Lombard zarabia pieniądze stosując dozwolony prawem lichwiarski koszt zaciągania pożyczki.

Średnia klasa posiada moc kredytową pozwalającą użyć banków, oszczędności i pożyczek lub spółdzielczych banków kredytowych. Popularną formą kredytu wśród tej grupy jest karta kredytowa, którą dość łatwo można otrzymać.

Bogaci również używają banków. Jednak często używają innych banków. Używają sekretów bankierów dotyczących inwestowania, znajdują prywatny kapitał należący do bogatych osób albo używają pieniędzy pochodzących z funduszy emerytalnych i firm ubezpieczeniowych lub rynku akcji. Bogaci, którzy odnoszą sukcesy jako biznesmeni, mają niewiele problemów ze znalezieniem dużych sum pieniędzy i to na lepszych warunkach oprocentowania niż inni.

Zdecyduj więc, gdzie będziesz załatwiał swoje sprawy finansowe.

Piąta decyzja: Mądrze wybieraj swoich znajomych i partnerów

Jednym z powodów tego, że bogaci się bogacą jest fakt, że spędzają czas z innymi bogatymi ludźmi. Większość z moich najlepszych inwestycji pochodzi od bogatych znajomych, a nie od maklerów giełdowych czy maklerów od nieruchomości. Ważne jest, aby wiedzieć, czy aspiracją danej osoby jest być bogatym, żyć wygodnie, czy po prostu przeżyć. Znajomi, którzy chcą jedynie żyć wygodnie lub po prostu przeżyć, nie zrozumieją, dlaczego chcesz być bogatym i nieświadomie mogą ciągnąć cię w dół. Poza tym, rady jakie otrzymuję od ludzi, którzy chcą jedynie żyć wygodnie, są zazwyczaj informacją na temat inwestycji, której nikt nie chce.

Jak znaleźć ludzi, którzy są bogaci lub chcą być bogaci? Bogaty ojciec posiadał na to prostą odpowiedź: „To, kogo znasz, zależy od tego, co wiesz. Jeśli chcesz zmienić swoje znajomości – zmień to, co wiesz”. Zatem najważniejszą inwestycją, jaką możesz poczynić, jest inwestycja w swoją finansową edukację i doświadczenie związane z finansami. Najpierw zainwestuj w tę wiedzę, a grono ludzi, z którymi spędzasz czas, zmieni się.

Szósta decyzja: Daj sobie czas

Na zbudowanie biznesu czy portfela inwestycyjnego potrzeba czasu. Budowanie biznesu nie jest tym samym, co podjęcie pracy na etacie. Mając pracę, oczekujesz, że otrzymasz zapłatę wkrótce po jej rozpoczęciu. Posiadając biznes możesz nie otrzymywać zapłaty przez całe lata, o ile w ogóle coś otrzymasz. Dlatego zalecam, aby trzymać swoją codzienną pracę i zacząć biznes po godzinach.

90% biznesów upada w ciągu pierwszych pięciu lat. Moim zdaniem istnieją dwie przyczyny tej smutnej statystki. Jedną jest brak wiedzy i doświadczenia. Biznes nie jest czymś, czego możesz się nauczyć w szkole. Biznes to połączenie ogólnie uznanej edukacji, doświadczenia i odwagi.

Drugim powodem jest brak pieniędzy. Wszyscy słyszeliśmy powiedzenie: „Zabił kaczkę, która znosiła mu złote jajka”. Wielu ludzi, zaczynając biznes, zabija swoje małe kaczątko zanim jest wystarczająco dorosłe, aby zniosło złote jajko. Innymi słowy, większość małych biznesów nie posiada dostatecznego kapitału, co oznacza, że właściciel nowego biznesu próbuje utrzymać siebie, a często i swoją rodzinę, przy pomocy biznesu, który jeszcze nie idzie pełną parą. Biznes zostaje pozbawiony gotówki w czasie, gdy najbardziej jej potrzebuje, aby się rozwijać.

Siódma decyzja: Zacznij od czegoś małego, ale miej wielkie marzenia

W 1975 r. zdałem sobie sprawę z tego, że moje 700 dolarów oszczędności nie było wielką sumą w porównaniu z setkami milionów dolarów Mike’a, które szybko rosły w miliardy dolarów. Na początku czułem się zrezygnowany, chcąc dać za wygraną i mówiąc sobie: „To się na nic nie zda. Nigdy nie będę miał więcej niż Mike”. Następnie jednak doszedłem do wniosku, że jeśli będę kontynuował taki proces myślenia, nie tylko nie będę mógł mieć więcej niż Mike, ale nigdy niczego nie będę miał w nadmiarze. Porównywałem siebie do Mike’a i próbowałem konkurować z nim, zamiast użyć go jako inspiracji i mentora. Tego wieczoru zdecydowałem więc mieć wielkie marzenia i zacząć od czegoś małego.

Wielu ludzi zaczyna od czegoś małego i pozostaje na tym etapie, gdyż ich marzenia są małe. Według mnie, wielkie marzenia są ważne, gdyż zawierają składniki istotne w osiąganiu sukcesu: nadzieję, pragnienie, pasję, energię, żywotność, wiarę, siłę napędową, inspirację i umiejętność tworzenia. Te elementy nadają wartości naszemu życiu.

Zatem miej odwagę posiadać wielkie marzenia. Marzenia o wspaniałościach, które oferuje ten świat. Napisz plan, który ukaże, jak możesz spełnić swoje marzenia i każdego dnia czytaj ten plan. Rozmawiaj z ludźmi na temat swoich marzeń, nawet z tymi, którzy je krytykują. Następnie użyj tej krytyki do spotęgowania swoich pragnień.

Ósma decyzja: Musisz się ograniczyć, zanim się rozrośniesz

W 1975 r. zaplanowałem, że szybko osiągnę wielkie bogactwo. Najpierw jednak musiałem zacisnąć pasa, zanim mogłem się rozrosnąć. Przez ostatnie 10 lat nie dbałem należycie o swoje pieniądze. Na studiach potrafiłem wydawać dużo pieniędzy na dobrą zabawę. W Wietnamie rozwinąłem w sobie odruch korzystania z życia do maksimum, ponieważ jutro mogłem już nie żyć. Jeżeli zamierzałem teraz iść do przodu, najpierw musiałem się trochę cofnąć. Zamiast grać w golfa, rugby i tenisa, skupiłem się tylko na rugby. Zamiast spędzać wieczory w klubach lub oglądając telewizję, musiałem powrócić do nauki. Zamiast próbować być wszędzie i robić wszystko, zdecydowałem się skupić. Zacząłem robić więcej, obejmując mniejszy zakres.

Bez względu na to, co robiłeś wczoraj, jeśli chcesz aby w przyszłości ci się wiodło pod względem finansowym, może będziesz musiał zapomnieć o przeszłości i ograniczyć swoją dzisiejszą działalność. Wszystko po to, abyś mógł lepiej prosperować jutro.

Dziewiąta decyzja: Szybciej wzrastaj

Problem związany z małym biznesem czy wynajmowaniem innym ludziom jednorodzinnego domku polega na tym, że sam musisz wykonywać całą pracę. Robisz wszystko sam, ponieważ nie starcza pieniędzy na opłacenie menedżera. Jesteś zatem właścicielem i menedżerem. Bardzo często ktoś zaczyna kupować nieruchomości i szybko zarzuca to, gdyż praca jest ciężka, a zapłata niska. Osoba taka zaczyna, posiadając mały plan i pozostaje małą.

Aby biznes czy inwestycja należycie dla nas funkcjonowały, w większości przypadków musisz stać się dużym. Zamiast kupować tylko dwie nieruchomości na wynajem, zaplanuj nabycie co najmniej 20 nieruchomości, tak szybko, jak to możliwe. (Ale najpierw upewnij się, że wiesz, co robisz). Posiadając 20 nieruchomości możesz pozwolić sobie na przekazanie zarządzania w profesjonalne ręce, jeśli przepływ pieniężny jest odpowiedniej wielkości, lub możesz zamienić 20 mieszkań na jeden dom z apartamentami lub na budynek biurowy. To samo się tyczy biznesów, szczególnie franchisingu, itp. Jeśli posiadasz tylko jeden franchising, jesteś szefem kuchni, pomywaczką, właścicielem i menedżerem. Jeżeli masz ich 20, twoje szanse na znalezienie wolności są o wiele większe.

Ludzie, którzy mają małe marzenia, myślą w kategoriach małych rzeczy i prowadzą mały biznes – pracują najciężej i są najgorzej opłacani. Zatem tamtego wieczoru 1975 r. ślubowałem sobie skupić się, nabyć wiedzę, zdobyć doświadczenie, zacząć od czegoś małego i urosnąć tak szybko, jak to możliwe.

Zawsze wspominam słowa bogatego ojca: „Im większe budujesz aktywa, tym mniej pracujesz i tym większe zdobywasz pieniądze”.

W 1975 r. wiedziałem, że jeśli szybko chcę zdobyć majątek, muszę być hojny. Gdybym był chciwy i sknerzył, osiągnięcie wielkiego majątku trwało by dłużej. Zdecydowałem więc działać w kwadrancie „B” (właściciel biznesu), zamiast iść w ślady mojego biednego ojca i wspierać się ideami związków zawodowych i ich systemem ochrony pracownika. Wiedziałem, że muszę się skupić na większej ilości pracy za mniejsze pieniądze i działać na rzecz większej liczbie ludzi. Musiałem się skupić na dzieleniu się moim bogactwem z tyloma ludźmi, z iloma było to możliwe.

Zatem dziesiąty krok polega na byciu szczodrym i dzieleniu się z innymi. Jeżeli to robisz, staniesz się o wiele bogatszy niż ci, którzy pracują tylko dla siebie.

Każdego dnia musimy dokonywać wielu wyborów i nieustannie musimy powtarzać proces dokonywania wyboru na drodze, którą sobie obraliśmy. Jeśli wybrałeś bycie bogatym, użyj tych dziesięciu decyzji, aby znaleźć swoją drogę i podążać w obranym kierunku.