Dlaczego zamożność jest lepsza od bogactwa?
Robert T. Kiyosaki
Kiedy byłem małym chłopcem, bogaty ojciec opowiedział mi o różnicy pomiędzy bogactwem i zamożnością.
Wielu ludzi uważa, że bogactwo i zamożność oznaczają to samo – mawiał. Jednak istnieje różnica pomiędzy nimi. Bogaci mają dużo pieniędzy, ale zamożni nie martwią się o pieniądze.
Rozumiał przez to, że podczas gdy bogaci mają dużo pieniędzy, mają równie dużo kosztów, co wywołuje u nich niepokój. Albo mają intratną pracę, ale muszą codziennie rano wstawać do pracy i boją się, że mogą zostać zwolnieni.
Zamożni, nie mają takich problemów. Dlaczego? Na czym polega różnica?
Definicja zamożności
Definicja zamożności mówi o liczbie dni, które mógłbyś spędzić bez wykonywania pracy (lub bez pracy kogokolwiek z Twoich najbliższych) wciąż utrzymując standard życia na tym samym poziomie.
Na przykład, jeśli Twoje miesięczne koszty wynoszą 5 tys. dolarów i masz 20 tys. oszczędności, Twoja zamożność to cztery miesiące lub 120 dni. Zamożność liczy się w czasie, a nie w pieniądzach.
Różnica pomiędzy bogactwem i zamożnością
W 1989 roku Kim i ja zostaliśmy milionerami, ale nie byliśmy wolni finansowo aż do 1994 roku. Tak jak powiedziałem, istnieje różnica pomiędzy bogactwem i zamożnością. W 1989 roku nasza firma generowała już wysokie zyski. Zarabialiśmy coraz więcej i pracowaliśmy coraz mniej. Osiągnęliśmy to, co większość ludzi uważa za finansowy sukces.
Chociaż byliśmy bogaci, wciąż nie byliśmy wolni finansowo. Dużo czasu poświęcaliśmy na rozbudowywanie naszej firmy i jej systemów. Naszym celem było budowanie biznesu do momentu, gdy przepływ pieniężny pokryje wszystkie nasze comiesięczne koszty bez naszej pracy. Dodatkowo inwestowaliśmy w inne aktywa – w nieruchomości i surowce zwiększające przepływ pieniężny.
W 1994 roku przychód pasywny z naszej firmy i aktywów przewyższał nasze koszty. Wtedy byliśmy już zamożni, nie tylko bogaci.
Nieważne, ile zarobisz…
Ostatecznie nie liczy się ile zarobisz, lecz ile potrafisz zachować – i jak długo te pieniądze będą dla Ciebie pracowały.
Każdego dnia spotykam ludzi, którzy dużo zarabiają, jednak ich wszystkie pieniądze wypływają poprzez kolumnę kosztów. Za każdym razem, gdy trochę zarobią, idą na zakupy. Często kupują większy dom lub nowy samochód, przez co bardziej się zadłużają długoterminowo i skazują się na więcej ciężkiej pracy. Nic nie zostaje w ich kolumnie aktywów. To właśnie ten rodzaj postępowania różni ludzi bogatych od zamożnych.
Tak jak każdy, lubię dobra luksusowe. Różnica jednak polega na tym, że nie muszę pracować lub się zadłużać, żeby je kupić. W zamian, wykorzystuję swój czas i inteligencję finansową, ciężko pracuję budując firmę i zwiększając inwestycje, które dostarczają mi dostatecznie dużego przepływu pieniężnego do pokrycia moich kosztów, wliczając w to moje zobowiązania na przyjemności, takie jak samochody i domy.
Nie pracuję dla pieniędzy. To one pracują dla mnie. Wielu ludzi może osiągnąć bogactwo. Jednak tylko inteligentni finansowo mogą osiągnąć zamożność. Aby zbudować firmę oraz kupować nieruchomości generujące przepływ pieniężny, potrzeba solidnej edukacji finansowej.
Potem jest już tylko zabawa w zamożność i niewiele zmartwień.
A Ty jak uważasz? Dlaczego zamożność jest lepsza od bogactwa?
Ceny złota i srebra rosną. Podczas pisania tego artykułu cena złota wzrosła i wynosi już ponad 1700 dolarów za uncję, zaś srebro podrożało o 1 dolar do ponad 30 dolarów za uncję.


Ponieważ nie miałem żadnych pieniędzy, użyłem mojej karty kredytowej, w celu pokrycia pierwszej 10-procentowej raty w wysokości 1800 dolarów. Innymi słowy, użyłem 100% długu, żeby kupić tamtą nieruchomość.Pomimo tego, że korzystałem ze 100-procentowej dźwigni (nie polecam takiego działania, chociaż sam tak robiłem), to po uwzględnieniu wszystkich kosztów i spłaty raty kredytu otrzymywałem miesięczny zysk w wysokości około 20 dolarów w postaci pasywnego przepływu pieniędzy. W wieku 27 lat byłem właścicielem kondominium w Waikiki, w którym mieszkałem oraz kondominium w Lahaina, które wynajmowałem. Rozpoczęła się moja kariera związana z inwestowaniem w nieruchomości – a ja byłem po uszy w długach.„Potentat z kartą kredytową”
Książka ta nie zawiera porad finansowych


W latach 1945-1974 świat zachodni – między innymi Ameryka – był bardziej socjalny niż liberalny, sprzyjał bardziej pracownikom niż biznesmenom. Choć może to brzmieć zaskakująco, gdy spojrzymy na kontekst tego, jest to jak najbardziej logiczne.