Biznes

Często słyszę słowa: Zamierzam rozpocząć swój własny biznes. Słyszę to dosyć często, szczególnie teraz, gdy wzrasta bezrobocie. Wielu ludzi ma tendencję do wiary w to, że drogą do finansowego zabezpieczenia i szczęścia jest „robienie po swojemu” lub „stworzenie nowego produktu, którego nikt nie posiada”. Spieszą więc do wystartowania z własnym biznesem.

Wielu staje się w biznesie typem samozatrudnionego, a nie właściciela biznesu. Nie dlatego, że jeden jest lepszy od drugiego. Oba typy mają różne potencjały, swoiste słabości, poziom ryzyka oraz wynagrodzenie. Jednakże wielu ludzi, którzy chcą rozwinąć biznes typu B, kończy w kwadrancie S – zostają tu uwięzieni w poszukiwaniu sposobu na przedostanie się na prawą stronę Kwadrantu.

Różnica pomiędzy ludźmi prowadzącymi biznes w kwadrancie S i B

Ci, którzy są prawdziwymi właścicielami biznesu, mogą zostawić swój biznes na rok lub dłużej, aby po powrocie zobaczyć, że przynosi on jeszcze większy profit i lepiej działa niż wcześniej. Jeśli właściciel biznesu z kwadrantu S opuści swoją firmę na rok lub dłużej, istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie będzie miał już po prostu do czego wracać.

Co jest zatem przyczyną tych różnic?

Po prostu: osoba z kwadrantu S jest właścicielem stanowiska pracy, natomiast osoba z kwadrantu B jest właścicielem systemu i najmuje kompetentnych ludzi do działania w tym systemie. Możemy określić to też inaczej: w wielu przypadkach samozatrudniony sam jest częścią systemu, dlatego nie może opuścić biznesu.

Właściciele biznesu z kwadrantu B mogą udać się na wiecznie trwające wakacje, ponieważ są właścicielami systemu, a nie stanowiska pracy. Jeśli osoba z kwadrantu B jest na wakacjach, pieniądze wciąż wpływają na jej konto.

Gdy ktoś chce zostać odnoszącym sukcesy właścicielem biznesu z kwadrantu B, powinien:

• być właścicielem lub osobą kontrolującą system,
• posiadać umiejętności przewodzenia ludziom.

Aby samozatrudniony mógł zostać właścicielem biznesu, musi to, kim jest, i to, co wie, przekształcić w system. Niestety, wielu ludzi nie jest w stanie tego zrobić albo są oni zbyt mocno przywiązani do swojego systemu.

Czy możesz zrobić lepszego hamburgera niż McDonald’s?

Aby zobrazować mój punkt widzenia, opiszę technikę jaką stosuję do określenia czy ktoś należy do kwadrantu S czy B, gdy szukają rady związanej z rozpoczęciem biznesu. Zazwyczaj słucham ich przez około 10 minut i w ciągu tego czasu mogę się zorientować, na czym skupia się dana osoba. Czy jest to produkt, czy system biznesu. W ciągu tych 10 minut częściej słyszę takie słowa, jak:

To jest o wiele lepszy produkt niż ten, który produkuje firma XYZ.
• Sprawdzałem wszędzie i nikt nie posiada tego produktu.
• Dam Panu pomysł na ten produkt; wszystko, czego chcę, to 25% zysków.
• Pracuję nad tym (produkt, książka, muzyka, wynalazek) od lat.

Po wysłuchaniu rozmówcy najczęściej pytam: Czy jest Pan w stanie przygotować lepszego hamburgera niż McDonald’s? Wszyscy, z którymi dotychczas rozmawiałem na temat ich pomysłu lub produktu, odpowiadali: Tak. Wszyscy są w stanie zrobić lepszego hamburgera.

Następnie stawiam kolejne pytanie: Czy jest Pan w stanie zbudować lepszy system biznesu niż McDonald’s?

Hamburger a biznes

Część moich rozmówców szybko zauważa różnicę między hamburgerem a systemem – a część nie. Zależy to od tego, czy osoba należy do lewej strony Kwadrantu, czyli do E lub S, co oznacza, że jest skupiona na lepszym hamburgerze, czy do prawej strony czyli do B lub I, co zwykle świadczy o tym, że jest nastawiona na system biznesu.

Robię wszystko, aby wytłumaczyć, że istnieje wielu biznesmenów oferujących lepsze produkty lub usługi, podobnie jak istnieją miliardy ludzi, którzy mogą przygotować lepszego hamburgera niż McDonald’s. Jednakże tylko McDonald’s posiada system, który pozwala serwować miliardy hamburgerów.

Jeżeli ktoś zacznie dostrzegać znaczenie systemu, sugeruję, żeby udał się̨ do pobliskiego McDonalda, kupił hamburgera, usiadł i przyjrzał się̨ systemowi, który go dostarcza. Przypominam o farmerach, którzy hodują bydło, o osobach, które zakupują̨ wołowinę̨, o ciężarówkach, które dostarczyły surowego hamburgera, o reklamach telewizyjnych, o szkoleniu młodego niedoświadczonego personelu. Do tego dochodzi: wystrój wnętrza, regionalne biura i cała korporacja. Jeżeli taka osoba zacznie rozumieć „całość tego obrazu”, to ma szansę przemieścić się do kwadrantu B lub I.

Rzeczywistość jest taka, że istnieje nieskończenie wiele pomysłów, są też miliardy ludzi oferujących usługi lub produkty, ale tylko kilku z nich wie, jak zbudować wspaniały system biznesu.

Zatem po której stronie Kwadrantu chciałbyś być?

Robert T. Kiyosaki

Kim lepiej być w XXI wieku? Pracownikiem czy przedsiębiorcą?

Narzekanie na stan gospodarki i zrzucanie winy na innych nie zapewni Ci lepszej przyszłości finansowej – jeśli chcesz być bogaty, albo przynajmniej niezależny finansowo, musisz sam o to zadbać. Musisz wziąć przyszłość w swoje ręce i zatroszczyć się o własne źródło utrzymania – i to już dziś!

Potrzebujesz własnego biznesu. Dla większości ludzi to mogą być trudne czasy, ale przed wieloma przedsiębiorcami właśnie teraz otwierają się wspaniałe możliwości. To jest odpowiedni czas na zakładanie własnej firmy. Nigdy nie było na to lepszego momentu.

Szczególnie że nowe modele biznesowe, które są czymś zupełnie normalnym na Zachodzie, w Polsce cały czas są owiane wieloma mitami i niedomówieniami, a tylko nieliczni potrafią zarabiać na nich naprawdę przyzwoite pieniądze. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak założyć własny biznes w XXI wieku, przeczytaj najpierw list od Roberta Kiyosaki do polskich czytelników jego książek.

Gospodarka jest w rozsypce; Twoje stanowisko pracy zagrożone – o ile w ogóle masz jeszcze pracę. I wiesz co? Mówiłem o tym od lat. Większość ludzi musiała przeżyć wielki krach, żeby to usłyszeć.

Prowadzenia biznesu nauczyło mnie dwóch ludzi: mój ojciec, który był świetnie wykształconym wysokim urzędnikiem państwowym, i ojciec mojego najlepszego kolegi, który skończył edukację na ósmej klasie, ale dzięki własnej pracy został milionerem. Mój ojciec przez całe życie borykał się z problemami finansowymi i gdy zmarł, pozostawił niewiele, choć całe życie ciężko pracował; ojciec mojego kolegi został jednym z najbogatszych ludzi na Hawajach.

Pierwszego z tych dwóch mężczyzn nazywam „biednym ojcem”, drugiego – „bogatym ojcem”. Kochałem i podziwiałem mojego ojca, ale przysiągłem sobie, że będę pomagał wszystkim, którzy będą chcieli słuchać, w tym, aby nie doznali takich upokorzeń i upadków, jakie stały się jego udziałem.

Po opuszczeniu rodzinnego domu wiele przeżyłem. Służyłem w piechocie morskiej, pilotując helikopter w Wietnamie. Później pracowałem w firmie Xerox, gdzie na początku byłem absolutnie najgorszym sprzedawcą, ale po 4 latach opuszczałem firmę jako najlepszy. Po odejściu z firmy Xerox stworzyłem kilka międzynarodowych biznesów wartych miliony dolarów, a w wieku 47 lat stałem się rentierem i mogłem zająć się swoją pasją – uczeniem innych tego, jak tworzyć bogactwo i żyć, spełniając własne marzenia, zamiast się poddać i zgodzić na przeciętność.

W roku 1997 opisałem moje doświadczenia w niewielkiej książce. Musiałem wówczas poruszyć właściwą strunę: książka Bogaty ojciec, Biedny ojciec, określana jako „największy bestseller wszech czasów”, trafiła na szczyt listy bestsellerów „New York Timesa” i utrzymała się na nim przez ponad 4 lata.

Od tamtego czasu wydałem wiele książek, które tworzą serię „Bogaty ojciec”, i chociaż każda z nich mówi o nieco innych problemach, wszystkie niosą ten sam przekaz, co pierwsza z nich:

Przejmij odpowiedzialność za własne finanse – albo pogódź się z tym, że do końca życia będziesz słuchał rozkazów innych ludzi. Jesteś albo panem pieniędzy, albo ich niewolnikiem. To Twój wybór.

Miałem w życiu niezwykłe szczęście do doświadczeń i mentorów, dzięki którym dowiedziałem się, jak stworzyć prawdziwe bogactwo. Tym samym mogłem się całkowicie uwolnić od konieczności wykonywania jakiejkolwiek pracy do końca życia. Zanim to nastąpiło, pracowałem nad tym, by zabezpieczyć przyszłość mojej rodziny. Teraz pracuję nad tym, by pomóc Tobie zbudować Twoją własną przyszłość.

Ostatnie 10 lat poświęciłem na szukanie najbardziej skutecznych sposobów pomagania ludziom w tym, aby byli w stanie zmienić swoje życie z zastosowaniem wiedzy XXI wieku o budowaniu prawdziwego bogactwa. Poprzez książki z serii „Bogaty ojciec” wraz z moimi partnerami rozpowszechniałem wiedzę o różnych rodzajach i formach przedsięwzięć biznesowych i inwestycji. Jednak przez lata wytężonych poszukiwań trafiłem na jeden szczególny model biznesowy, który moim zdaniem daje największej liczbie osób szanse na przejęcie kontroli nad ich własnym życiem finansowym, własną przyszłością i własnym przeznaczeniem.

Jest jeszcze coś. Kiedy używam terminu „prawdziwe bogactwo”, nie mam na myśli wyłącznie pieniędzy. Pieniądze to tylko jeden z elementów. Budowanie prawdziwego bogactwa dotyczy zarówno budującego, jak i samej budowli.

Projekt Biznes XXI wieku pokaże Ci, dlaczego warto stworzyć własny biznes i jaki dokładnie jest to biznes. Nie chodzi jednak tylko o zmianę branży, w której pracujesz; chodzi o zmianę całego Ciebie. Mogę Ci pokazać, czego potrzebujesz do tego, by rozwijać najlepszy dla siebie biznes. Ale żeby ten biznes się rozwijał, Ty także musisz się rozwijać. Zapraszam Cię do Biznesu XXI wieku „
Robert T. Kiyosaki, autor bestsellerów z serii „Bogaty ojciec, Biedny ojciec”

Jak wiesz, obecny kryzys finansowy uderzył głównie w tych, którzy są w kwadrantach E (Pracownicy) i S (Samo zatrudnieni). To oni teraz konkurują o pracę z tanią siłą roboczą ze Wschodu. Dodatkowo wykańczają ich jeszcze podatki i inflacja! 

Dzięki temu nagraniu wideo dowiesz się, czy biznes XXI wieku to jest coś dla Ciebie.

Czy zdecydowałeś już, czym chcesz się zajmować przez resztę życia?

Podejmij decyzję, zanim znajdziesz pracę, zanim wpadniesz w korporacyjną pułapkę wspinania się po szczeblach firmowej kariery.

Obejrzyj, jeśli szukasz pracy po raz pierwszy, albo jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu.

Biznes XXI wieku – książka + płyta CD

57,00 zł

Pracownik czy przedsiębiorca?
Kim lepiej być w XXI wieku?

Czy niepokoi Cię korupcja w świecie korporacji i międzynarodowych banków? Czy złości Cię to, że rząd robi zbyt wiele złego i za mało dobrego?

A może jesteś zły na samego siebie, że wcześniej nie zająłeś się własnymi finansami? Cóż, życie nie jest łatwe. Pytanie brzmi: co masz zamiar z tym zrobić?

Problem nie tkwi w gospodarce. Jest raczej powiązany z Tobą!

Narzekanie na stan gospodarki i zrzucanie winy na innych nie zapewni Ci lepszej przyszłości finansowej – jeśli chcesz być bogaty, musisz sam o to zadbać. Musisz wziąć przyszłość w swoje ręce i zatroszczyć się o własne źródło utrzymania – i to już dziś!

Potrzebujesz własnego biznesu. Dla większości ludzi to mogą być trudne czasy, ale przed wieloma przedsiębiorcami właśnie teraz otwierają się wspaniałe możliwości. To jest odpowiedni czas na zakładanie własnej firmy. Nigdy nie było na to lepszego momentu!

Biznes XXI wieku to kluczowa książka, która pomoże Ci rozpocząć biznes w marketingu sieciowym. Dzięki niej Twój proces stawania się przedsiębiorcą będzie o wiele mniej bolesny niż w tradycyjnym biznesie. Poznaj i zastosuj praktyczne rady doświadczonego biznesmena i inwestora.

Robert T. Kiyosaki jest multimilionerem i inwestorem, biznesmenem, wykładowcą i autorem bestsellerów z serii Bogaty ojciec. W wieku 47 lat został rentierem, a potem stworzył firmę Rich Dad Company, która pokazuje milionom ludzi na całym świecie, jak uzyskać wolność finansową. Kiyosaki napisał 16 książek, które sprzedały się w ponad 27 milionach egzemplarzy.

Robert Kiyosaki przygotował płytę CD z nagraniem Poznaj Biznes XXI wieku, dzięki której Ty i osoby zainteresowane współpracą z Tobą będą mogły poznać korzyści, jakie daje marketing sieciowy:

Jeśli obawiasz się, że stracisz pracę lub masz już dość bycia zatrudnionym, poznaj biznes XXI wieku – Robert Kiyosaki wyjaśni Ci jak stać się przedsiębiorcą i stworzyć majątek, który zapewni Ci dobrobyt na teraz i na zawsze:
Książka Biznes XXI wieku dostępna jest także w wersji elektronicznej w specjalnej cenie 47 zł 37 zł. Zamów swój egzemplarz!

Zamawiając książkę lub zestaw Biznes XXI wieku, otrzymasz za darmo wersję elektroniczną książki do czytania na czytniku lub komputerze.
Kod umożliwiający pobranie e-booka w formacie EPUB, MOBI lub PDF otrzymasz w ciągu 7 dni od zaksięgowania wpłaty za zamówienie na rachunku bankowym Instytutu. Kod otrzymają od nas tylko osoby składające zamówienie na stronie www.BogatyOjciec.pl – oferta nie dotyczy książek zakupionych w księgarniach tradycyjnych i internetowych.

Bogaty ojciec nie zbankrutował. Spółki właśnie przed tym chronią

Jeśli planujesz się wzbogacić, przeczytaj ten artykuł, ZANIM staniesz się bogaty.

A jak bezpieczne są Twoje aktywa? Dziś mija mój kolejny dzień pracy i nauki jako kapitalisty. Bogaty ojciec często mawiał: Nie ma znaczenia, ile pieniędzy zarabiasz, ważne ile pieniędzy zdołasz zachować. Pieniądze bez edukacji finansowej są pieniędzmi, które wkrótce zostaną utracone. Wystarczy spojrzeć na wszystkich byłych sportowców i zwycięzców loterii… są spłukani!

Bogaty ojciec miał rację. W obecnych czasach, kiedy ludzie żyją w desperacji, znów uczę się, jak wielkie znaczenie mają spółki dla bogatych i dla tych, którzy planują się wzbogacić. W obecnych czasach, bardziej niż kiedykolwiek, jeśli masz pieniądze, ludzie będą interesować się Twoim majątkiem. Teraz właśnie tego doświadczam. Jeżeli planujesz się wzbogacić, czytaj regularnie moje artykuły, ponieważ pomogą Ci one zaoszczędzić sporo czasu, pieniędzy i ochronić Cię przed pozwami sądowymi.

Bogaty ojciec w tej grze posługiwał się inteligencją i doświadczeniem. Wykorzystywał do tego największą tajemnicę bogatych – spółki

Pamiętam, że w szkole nauczyciel opowiadał nam o Robin Hoodzie i jego kompanach. Uważał, że opowieść o romantycznym bohaterze, który kradł bogatym i rozdawał biednym jest cudowna. Bogaty ojciec nie postrzegał Robin Hooda jako bohatera. Nazywał go oszustem. Teraz bogaci poprzez spółki, innymi słowy poprzez ochronę jaką one gwarantują, walczą z zagrożeniem ze strony „Robin Hoodów”.

Bogaci nie grają według tych samych reguł co biedni. Nawet w czasach podboju lądów, bogaci znali już spółki. Już w tamtych czasach tworzyli spółkę jako podmiot ograniczający ryzyko utraty aktywów, co groziło podczas zdobywania nowych lądów. Inwestowali w spółkę, by sfinansować podróż. Spółka zatrudniała załogę do żeglowania do Nowego Świata, w poszukiwaniu skarbu. Jeżeli statek zaginął, członkowie załogi tracili życie, ale strata bogatych ograniczała się jedynie do pieniędzy, które zainwestowali w dany rejs. Ich nowo utworzona spółka istniała oddzielnie od ich majątku i nie była związana z ich osobistymi finansami.

To właśnie wiedza o strukturze prawnej firmy daje bogatym ogromną przewagę nad biednymi i klasą średnią. Spółki mają wiele strategii i rozwiązań chroniących bogatych przed Robin Hoodem, jak również przed poborcą podatkowym. Niektóre takie strategie mogą brać pod uwagę bankructwo firmy. To jest narzędzie służące do ochrony przed Robinem i jego kompanami.

Wiele osób nie wie, że spółka jest strukturą tak naprawdę nierzeczywistą. Jest ona jedynie zbiorem akt składających się z dokumentów prawnych, które znajdują się w kancelarii prawnej i zarejestrowana jest w agencji rządowej państwa. Spółka nie jest dużym budynkiem lub fabryką lub nawet grupą osób. Jest jedynie dokumentem nadającym osobowość prawną.

Korzystanie ze spółki chroni majątek nie tylko przed zagrożeniami takimi jak żywioły, ale również przed zdesperowanymi Robin Hoodami próbującymi zawłaszczyć majątek bogatych.

Jeśli nie będziesz miał wiedzy, świat będzie próbował Tobą manipulować

Wiedza to potęga. A pieniądze to wielka moc, która wymaga odpowiedniej wiedzy, aby utrzymać je i mnożyć. Bez tej wiedzy staniesz się przedmiotem manipulacji.

Kiedy zdobyłem wiedzę o potędze pieniądza pracującego dla mnie, bogaty ojciec chciał, bym stał się finansowo inteligentny i nie pozwolił nikomu lub niczemu mną pomiatać. Jeśli nie masz wiedzy, łatwo staniesz się obiektem szykan. Jeżeli wiesz, o czym mówisz, możesz przynajmniej walczyć. To dlatego bogaty ojciec tak dużo płacił mądrym doradcom podatkowym i prawnikom.

Tak brzmiała jego najważniejsza lekcja: Jeśli jesteś mądry, nie staniesz się obiektem manipulacji. Znał prawo, ponieważ był praworządnym obywatelem, a co ważniejsze wiedział, że nieznajomość prawa drogo kosztuje. Jeśli wiesz, że masz rację, nie boisz się walczyć o swoje, nawet jeśli walczysz przeciwko Robin Hoodowi i jego kompanom. Lepiej jest być bogatym ojcem ze spółką w stanie upadłości, niż pozwolić zdesperowanemu Robin Hoodowi Cię zniszczyć.

Ochrona przed procesami sądowymi

Żyjemy w społeczeństwie lubiącym się procesować. Każdy chce dostać swój kawałek tortu. Bogaci ukrywają większość swoich bogactw przy użyciu narzędzi, takich jak spółki i trusty, które to służą ochronie majątku przed wierzycielami. Gdy ktoś pozywa do sądu bogatą osobę, napotyka na ścianę ochrony prawnej i często zdarza się, że zamożny człowiek rzeczywiście nie posiada nic. Bogaci wszystko kontrolują, ale nie posiadają nic.

Biedni i klasa średnia chcą posiadać wszystko i godzą się na utratę pieniędzy na rzecz rządu lub współobywateli, którzy lubią pozywać innych. Nauczyli się tego z legendy o Robin Hoodzie: weź bogatym i daj biednym.

Celem tego artykułu nie jest opisywanie szczegółów dotyczących posiadania spółki. Muszę jednak podkreślić, że jeśli jesteś właścicielem znacznego majątku, uważam że najszybciej jak to możliwe, powinieneś dowiedzieć się więcej na temat korzyści i ochrony, jaką oferują spółki.

Istnieje wiele książek i szkoleń, szczegółowo omawiających korzyści i sposoby tworzenia spółek. Oferują one szerokie spektrum wiedzy na temat zalet, jakie gwarantuje posiadanie tej formy własności.

W ramach Twojej ogólnej strategii finansowej, jeśli posiadasz firmę i aktywa sugeruję abyś dogłębnie zapoznał się z zagadnieniem ochrony finansowej jaką zapewnia osobowość prawna spółki. I zrób to, ZANIM staniesz się bogaty!

Robert Kiyosaki

PRACOWNIK CZY PRZEDSIĘBIORCA ?

KIM LEPIEJ BYĆ W XXI WIEKU ?

  • Czy niepokoi Cię korupcja w świecie korporacji i międzynarodowych banków?
  • Czy złości Cię to, że rząd robi zbyt wiele złego i za mało dobrego?
  • A może jesteś zły na samego siebie, że wcześniej nie zająłeś się własnymi finansami?
  • Cóż, życie nie jest łatwe. Pytanie brzmi: co masz zamiar z tym zrobić?

Narzekanie na stan gospodarki i zrzucanie winy na innych nie zapewni Ci lepszej przyszłości finansowej – jeśli chcesz być bogaty, musisz sam o to zadbać. Musisz wziąć przyszłość w swoje ręce i zatroszczyć się o własne źródło utrzymania – i to już dziś!

Potrzebujesz własnego biznesu !!!

Dla większości ludzi to mogą być trudne czasy, ale przed wieloma przedsiębiorcami właśnie teraz otwierają się wspaniałe możliwości. To jest odpowiedni czas na zakładanie własnej firmy. Nigdy nie było na to lepszego momentu!

WIADOMOŚĆ OD ROBERTA KIYOSAKI

Gospodarka jest w rozsypce; Twoje stanowisko pracy zagrożone – o ile w ogóle masz jeszcze pracę.
I wiesz co? Mówiłem o tym od lat. Większość ludzi musiała przeżyć wielki krach, żeby to usłyszeć.

Prowadzenia biznesu nauczyło mnie dwóch ludzi: mój ojciec, który był świetnie wykształconym wysokim urzędnikiem państwowym, i ojciec mojego najlepszego kolegi, który skończył edukację na ósmej klasie, ale dzięki własnej pracy został milionerem. Mój ojciec przez całe życie borykał się z problemami finansowymi i gdy zmarł, pozostawił niewiele, choć całe życie ciężko pracował; ojciec mojego kolegi został jednym z najbogatszych ludzi na Hawajach.

Pierwszego z tych dwóch mężczyzn nazywam „biednym ojcem”, drugiego – „bogatym ojcem”. Kochałem i podziwiałem mojego ojca, ale przysiągłem sobie, że będę pomagał wszystkim, którzy będą chcieli słuchać, w tym, aby nie doznali takich upokorzeń i upadków, jakie stały się jego udziałem.

Po opuszczeniu rodzinnego domu wiele przeżyłem. Służyłem w piechocie morskiej, pilotując helikopter w Wietnamie. Później pracowałem w firmie Xerox, gdzie na początku byłem absolutnie najgorszym sprzedawcą, ale po 4 latach opuszczałem firmę jako najlepszy. Po odejściu z firmy Xerox stworzyłem kilka międzynarodowych biznesów wartych miliony dolarów, a w wieku 47 lat stałem się rentierem i mogłem zająć się swoją pasją – uczeniem innych tego, jak tworzyć bogactwo i żyć, spełniając własne marzenia, zamiast się poddać i zgodzić na przeciętność.

W roku 1997 opisałem moje doświadczenia w niewielkiej książce. Musiałem wówczas poruszyć właściwą strunę: książka Bogaty ojciec, Biedny ojciec, określana jako „największy bestseller wszech czasów”, trafiła na szczyt listy bestsellerów New York Timesa i utrzymała się na nim przez ponad 4 lata.

Od tamtego czasu wydałem wiele książek, które tworzą serię „Bogaty ojciec”, i chociaż każda z nich mówi o nieco innych problemach, wszystkie niosą ten sam przekaz, co pierwsza z nich:

Przejmij odpowiedzialność za własne finanse – albo pogódź się z tym, że do końca życia będziesz słuchał rozkazów innych ludzi. Jesteś albo panem pieniędzy, albo ich niewolnikiem. To Twój wybór.

Miałem w życiu niezwykłe szczęście do doświadczeń i mentorów, dzięki którym dowiedziałem się, jak stworzyć prawdziwe bogactwo. Tym samym mogłem się całkowicie uwolnić od konieczności wykonywania jakiejkolwiek pracy do końca życia. Zanim to nastąpiło, pracowałem nad tym, by zabezpieczyć przyszłość mojej rodziny. Teraz pracuję nad tym, by pomóc Tobie zbudować Twoją własną przyszłość.

Ostatnie 10 lat poświęciłem na szukanie najbardziej skutecznych sposobów pomagania ludziom w tym, aby byli w stanie zmienić swoje życie z zastosowaniem wiedzy XXI wieku o budowaniu prawdziwego bogactwa. Poprzez książki z serii „Bogaty ojciec” wraz z moimi partnerami rozpowszechniałem wiedzę o różnych rodzajach i formach przedsięwzięć biznesowych i inwestycji. Jednak przez lata wytężonych poszukiwań trafiłem na jeden szczególny model biznesowy, który moim zdaniem daje największej liczbie osób szanse na przejęcie kontroli nad ich własnym życiem finansowym, własną przyszłością i własnym przeznaczeniem.

Jest jeszcze coś. Kiedy używam terminu „prawdziwe bogactwo”, nie mam na myśli wyłącznie pieniędzy. Pieniądze to tylko jeden z elementów. Budowanie prawdziwego bogactwa dotyczy zarówno budującego, jak i samej budowli.

Projekt Biznes XXI wieku pokaże Ci, dlaczego warto stworzyć własny biznes i jaki dokładnie jest to biznes. Nie chodzi jednak tylko o zmianę branży, w której pracujesz; chodzi o zmianę całego Ciebie. Mogę Ci pokazać, czego potrzebujesz do tego, by rozwijać najlepszy dla siebie biznes. Ale żeby ten biznes się rozwijał, Ty także musisz się rozwijać.

6 rad Bogatego ojca dla Absolwentów:

1. Pracuj by się uczyć… nie żeby zarabiać.
Czasami wypłata jest mniej ważna niż wiedza, którą zdobywasz w pracy.2. Czyich rad słuchasz?
Większość ludzi ma problemy finansowe, ponieważ słuchają rad niewłaściwych osób… takich, jak sprzedawcy czy ludzie biedni.3. Bądź pokorny.
Kiedy jesteś zbyt pewny siebie, nie nauczysz się niczego.

4. Poznaj różnicę między aktywami a pasywami oraz dobrym a złym długiem.

5. Jakich pojęć nauczyłeś się podczas zajęć?
Poznałeś słownictwo związane ze swoim profilem/kierunkiem, ale czy nauczyłeś się pojęć związanych z inwestowaniem?

6. Podejmij wyzwanie: POSTANÓW zostać bogatym.
Bogactwo to TYLKO stan umysłu.

Dla wszystkich absolwentów (i nie tylko) specjalnie na okres wakacji przygotowaliśmy atrakcyjny zestaw: TRYLOGIA BIZNESU + GRATIS – ulubiona książka Roberta Kiyosaki: Tak, jak człowiek myśli

Uwaga! Jeżeli chcesz otrzymać za darmo książeczkę „Tak, jak człowiek myśli”, a masz już niektóre z książek z trylogii, wystarczy, że zamówisz 3 dowolne tytuły Roberta Kiyosaki. Liczba promocyjnych egzemplarzy jest ograniczona, więc złóż zamówienie już teraz!

W 1983r. Harvard Business School opublikował “Perspektywy przedsiębiorczości”, opracowanie, które definiowało różnice między przedsiębiorcami a pracownikami. Praca ta, napisana przez profesora Howarda H. Stevensona, jest jednym z najbardziej wymownych artykułów na ten temat, jaki kiedykolwiek czytałem. Spośród wielu różnic, jakie zostały omówione, znalazłem dwie, które wydają się być szczególnie głębokie.

Pierwsza różnica między przedsiębiorcą a pracownikiem:

1. Pracownicy skupiają się na zasobach. Przedsiębiorcy skupiają się na okazjach

Osoba ze świadomością pracownika powie: “Uruchomiłbym własny interes, ale nie mam pieniędzy.”, lub “Chętnie zainwestowałbym w tę nieruchomość, ale nie mam na wpłatę udziału własnego.”. W obu przypadkach osoba koncentruje się na swoich zasobach –
w tym przypadku na braku pieniędzy, zamiast na okazji.

W podobnej sytuacji, osoba ze świadomością przedsiębiorcy powie: “Rozpocznijmy interes, a sfinansujemy go z przepływów pieniężnych.”, lub “Przejmijmy tę nieruchomość,
a pieniądze znajdziemy później.”.

Mój biedny ojciec był człowiekiem, który dostrzegał wiele możliwości, ale nie potrafił ich wykorzystać, ponieważ był po prostu skupiony na zasobach. Zamiast podejmować działanie, często mówił: “Chętnie bym to zrobił, ale mnie na to nie stać.”, lub “Uruchomiłbym własny interes, ale potrzebuję stałej pracy. Mam kredyt do spłaty i was, dzieci do nakarmienia.”.

Bogaty ojciec (ojciec mojego najlepszego przyjaciela, przedsiębiorca, który wiele mnie nauczył o tym, jak bogaci myślą o pieniądzach) był człowiekiem, który zaczynał od niczego, ale w końcu stał się jednym z najbogatszych ludzi na Hawajach. Dziś, gdy patrzysz na plażę Waikiki, widzisz największe hotele nad oceanem na gruntach, należących do jego rodziny. Mawiał: “Jeżeli nie masz zasobów, musisz stać się źródłem generującym zasoby.”. Dlatego zabronił swojemu synowi i mnie mówić: „Nie stać mnie na to.”. Powiedział: “Biedni ludzie mówią: – Nie stać mnie na to.”. Dlatego właśnie są biedni. Nalegał za to, abyśmy nauczyli się mówić: “Jak mogę sobie na to pozwolić?”. Wierzył, że gdy mówimy: “Nie stać mnie na to”, nasze umysły wyłączają się i usypiają. Gdy pytamy się: “Jak mogę sobie na to pozwolić?”, nasze umysły, nasze największe zasoby, zostają włączone i zaczynają pracować.

Druga różnica między przedsiębiorcą a pracownikiem:

2. Pracownicy wolą zarządzać poprzez struktury hierarchiczne. Przedsiębiorcy zarządzają poprzez sieci, wykorzystując zasoby innych ludzi i organizacji

Oznacza to, że szefowie typu “pracownik” wolą raczej zatrudniać ludzi i umieszczać ich talent w firmie. Zamiast zlecać na zewnątrz pracę twórczą, szef typu “pracownik” woli zatrudniać talenty i mieć je pod swoją kontrolą. Chociaż są przyczyny ekonomiczne takich działań, raport stwierdza, że podstawową przyczyną jest kontrola. Dzieje się tak, ponieważ pracownicy skłaniają się ku stylowi zarządzania, który jest bardziej odpowiedni dla wojskowego typu organizacji: rozkazuj i kontroluj.

Mój biedny ojciec odnosił sukcesy w hierarchicznej strukturze rządowej, osiągając ostatecznie szczyty w systemie oświaty, jako dyrektor departamentu edukacji oraz ubiegając się o stanowisko zastępcy gubernatora stanu Hawaje. Po przegraniu tej rywalizacji i utracie piastowanego stanowiska, próbował swych sił jako przedsiębiorca. Kupił koncesjonowaną firmę lodziarską, która upadła w ciągu roku. Dlaczego? Powodów było wiele, ale jednym z nich był jego styl kierowania i zarządzania. Gdy mówił: “Skaczcie”… nikt nie skakał.

Zamiast wojskowego – rozkazuj i kontroluj – stylu kierowania, bogaty ojciec stosował styl bardziej nastawiony na współpracę i współdziałanie. Zachęcał swojego syna i mnie, abyśmy nauczyli się kierować i zarządzać ludźmi, od których nie wymaga się, aby wykonywali rozkazy – ludźmi, którzy niekoniecznie skaczą, gdy słyszą słowo “skacz”. Zamiast zatrudniać ludzi i umieszczać ich u siebie, bogaty ojciec tworzył powiązania
z innymi ludźmi i organizacjami, co powodowało obniżanie jego kosztów i równocześnie zwiększało jego zasoby i wpływ na rynek.

Dzisiaj The Rich Dad Company działa według rad bogatego ojca. Zamiast stać się samowystarczalnym domem wydawniczym, postanowiliśmy współpracować na zasadzie umowy joint venture z The Time Warner Book Group, jak również z licencjonowanymi wydawcami na całym świecie, którzy oferują nasze książki w 43-ch językach. W ten sposób utrzymujemy naszą podstawową załogę w niewielkich rozmiarach, natomiast wykorzystujemy tysiące pracowników wydawców na całym świecie.

Jednakże pomnażanie aktywów i zasobów partnerów to nie wszystko. Ważne jest, aby wybierać właściwych partnerów – takich, którzy współgrają z twoimi celami i wartościami. Wybór właściwych partnerów może zadecydować o sukcesie albo porażce – czego nieraz ciężko doświadczyłem.

W czasie, gdy The Rich Dad Company rozwijała się, pracowaliśmy z partnerami, którzy otworzyli drzwi na możliwości, które okazały się znacznie większe niż to, czego moglibyśmy dokonać samodzielnie. W duchu przedsiębiorczości, stworzyliśmy powiązania z głównymi organizacjami medialnymi i międzynarodowymi firmami promocyjnymi, które – ze swoją ogólnoświatową siecią – stanowiły dźwignię dla marki Rich Dad.

Czyniąc tak, my – jako przedsiębiorcy, pozostajemy mali, jednakże zwiększamy swój udział w rynku, współpracując zamiast konkurować… tworząc powiązania zamiast zatrudniać pracowników i umieszczać siłę roboczą w firmie.

W 1989r. świat się zmienił. Wtedy to upadł mur berliński i powstała światowa sieć internetowa. Ze świata murów, staliśmy się światem sieci… siecią ludzi bardziej współdziałających niż konkurujących. Poczytuję sobie za zaszczyt, że zostałem dostrzeżony przez Amazon.com, pioniera śmiałego, nowego świata sieci, założonego przez wielkiego przedsiębiorcę Jeffa Bezosa. My, w The Rich Dad Company, sławimy sukcesy odnoszone przez Amazon.

Istnieją kluczowe, fundamentalne różnice między świadomością pracownika a przedsiębiorcy. Jedną ze wspaniałych rzeczy, jaką wnosi ten świat sieci, jest to, że jest on otwarty na biznes dla miliardów ludzi, którzy starają się myśleć bardziej jak przedsiębiorcy niż jak pracownicy.

Robert Kiyosaki

O tym JAK STWORZYĆ BIZNES WART WIELE MILIONÓW dowiesz się z najnowszej książki Robert Kiyosaki pod tytułem ZANIM RZUCISZ PRACĘ.

Zanim rzucisz pracę odpowiedz sobie na następujące pytania:

• Czy masz pomysł wart miliony?
• Czy boisz się porażki?
• Czy masz już dość wzbogacania innych ludzi?
• Czy masz już dość wykonywania poleceń swojego szefa?
• Czy jesteś zmęczony ciężką pracą i stagnacją?
• Czy jesteś gotów zacząć pracować na własny rachunek?

… jeśli tak, to ta książka jest dla Ciebie!

Kliknij i dowiedz się co warto wiedzieć zanim rzucisz pracę!

Jak już powiedziałem, klienci dla twojej firmy są jak krew dla organizmu. Bez nich bardzo szybko wypadniesz z rynku. Większość twojej energii pochłonie zdobywanie i utrzymywanie klientów przy firmie.

Nowych klientów zdobywa się najtrudniej oraz najdrożej cię kosztują. Aby twoja firma stała się dla nich atrakcyjna, będziesz musiał poświęcić im więcej czasu, pieniędzy i energii. Jeżeli zakładasz firmę to posłuchaj mnie uważnie, gdyż od sukcesów na tym etapie zależeć będzie twoje istnienie na rynku za dwa lata.

W jaki sposób twoja firma może przyciągnąć nowych klientów? Gdyby istniała jedna, prosta odpowiedź na to pytanie, warta byłaby milion dolarów. Mimo tego, że nie ma jednej, prostej odpowiedzi, istnieją pewne sposoby, których wykorzystanie ułatwi ci zadanie i sprawi, że oszczędzisz pieniądze. Naucz się nie popełniać błędów, które inni popełniają, a twoje szanse na sukces wzrosną.

Pierwszym błędem popełnianym przez nowe firmy w celu zdobycia klientów jest obniżanie cen do poziomu niższego niż u konkurencji. Tym samym w nieświadomy sposób zaczynają proces upadku firmy.

Pozwólcie, że wyjaśnię wam, dlaczego uważam, że jest to recepta na katastrofę. O ile nie jest to próba wprowadzenia na rynek nowego produktu, to konkurencja ustaliła już ceny rynkowe produktów. Więc sprzedaż tych samych produktów po niższych cenach zniszczy istniejącą już strukturę cenową. Twoją konkurencję to rozzłości, a ty dalej nie będziesz miał żadnych gwarancji, że ludzie przyjdą do ciebie i kupią twój produkt.

Nauczyłem się tego z własnego doświadczenia. Kiedy po raz pierwszy zaistniałem na rynku sprzedając bilety lotnicze, nie wiedziałem tego wszystkiego, co wiem dzisiaj. Ustaliłem sobie wtedy mój margines zysku na 5% i postanowiłem, że moje biuro będzie znane ze sprzedaży pewnych biletów lotniczych taniej niż u konkurencji.

Mało brakowało, a ogłosiłbym upadłość. Mój margines okazał się za mały, by starczył na pokrycie moich comiesięcznych wydatków, co miało bezpośredni wpływ na przepływ gotówki. Marketing mojej firmy działał efektywnie, nowych klientów przybywało, lecz nie zarabiałem wystarczająco dużo pieniędzy i nie wiedziałem, w czym leży problem.

W końcu o pomoc w znalezieniu efektownych rozwiązań poprosiłem mojego ojca. Zapytał mnie na wstępie o mój margines zysku i jego wysokość. Gdy mu odpowiedziałem, oznajmił jednoznacznie, że to zdecydowanie za mało i jeżeli nie zwiększę go, to wkrótce mogę wypaść z rynku. Dziękuję Bogu za mojego ojca! Poszedłem za jego radą i po kilku miesiącach udało mi się uniknąć katastrofy.

Dzisiaj, moje biuro podróży jest ekspertem w dziedzinie podróży międzynarodowych, lecz nie jest już najtańsze. Oczywiście, że ludzie chcą kupować po cenach konkurencyjnych, ale chcą też kupować u kogoś, kto wie, co robi. Często tanie nie znaczy lepsze.

Badania rynkowe dowodzą, że głównym powodem, którym ludzie kierują się dokonując zakupów jest pewność oraz zaufanie, jakim darzą sprzedawcę i produkt. Cena prawie nigdy nie była dominującą przyczyną i tylko dla niewielu jest ona na pierwszym miejscu.

Nie zakładaj firmy dla ludzi, którzy chcą robić zakupy tylko tam, gdzie jest najtaniej. Dlaczego? Dlatego, że jak tylko znajdą inny sklep, oferujący niższe ceny, nigdy więcej ich już nie zobaczysz. Czy właśnie takich klientów potrzebujesz? Myślę, że nie.

Jeżeli zbudujesz swoją firmę na założeniu, że zawsze będziesz najtańszy, założenie to zawsze będzie ograniczać twój rozwój. Nie musisz być najtańszy. Wystarczy, że będziesz konkurencyjny. Te dwie rzeczy bardzo różnią się od siebie.

Pozwól, że zaprezentuję ci nowy sposób zdobywania klientów. Pamiętasz co powiedziałem, że klientów interesuje nie tylko ich potrzeba i pragnienie? A także, że ty, jako biznesmen powinieneś myśleć o tym, w jaki sposób twój produkt lub usługa może być korzystna dla klientów?

Niech twoje ceny będą takie same jak u konkurencji, a nawet troszkę wyższe. I wtedy właśnie wprowadź nowy system usług. Bądź przyjaźnie nastawiony, pomocny i zawsze uśmiechnięty, gdy klient wchodzi do twojego sklepu. Tym samym twój produkt staje się inny niż u konkurencji, a nawet zyskuje na wartości.

Twoja firma, produkt lub usługa musi wyróżniać się od reszty. Zadaj sobie następujące pytania: Dlaczego ktoś powinien przychodzić do mojego sklepu i coś u mnie kupować? Jeżeli nie różnisz się niczym od wszystkich innych, to dlaczego mają kupować właśnie u ciebie? Twoi przyjaciele i krewni na pewno przyjdą na zakupy do ciebie, ale chcesz też, by twoja firma wykraczała poza krąg tych relacji, prawda?

Niech twój marketing skupi się na mniejszej grupie ludzi. Dlaczego? O wiele łatwiej jest zbudować relacje z mniejszą grupą ludzi lub jednostek. To właśnie nazywamy wysoce efektywną niszą rynkową.

Niech twoim celem będą budynki otaczające twoją firmę, chodzenie od drzwi do drzwi i przedstawianie siebie i swojej firmy. Spotykaj się z innymi biznesmenami i zaprezentuj siebie. Pamiętaj, że ludzie z innych firm to też klienci.

Będąc młodym człowiekiem, zostałem wybrany na radnego w moim mieście. O to stanowisko rywalizowały jeszcze trzy inne osoby, lecz wybrano właśnie mnie. Co takiego było sekretem mojego zwycięstwa? Było to pukanie od drzwi do drzwi każdego domu w moim okręgu wyborczym, przedstawianie się i proszenie o zagłosowanie na moją osobę. Pozostali trzej kandydaci nie robili tego.

W biznesie jest podobnie, a wszystko opiera się na relacjach. Ludzie chcę robić interesy z kimś, kogo znają, choćby w jakimś stopniu. Im lepiej wychodzi ci budowanie relacji, tym więcej sukcesów w biznesie.

Zdobywanie nowych klientów jest jednym z najbardziej kosztownych czynników w biznesie. Nie spędzaj na tym całego swojego czasu, energii i pieniędzy. Naucz się, jak z nowych klientów zrobić stałych klientów.

David Tinney

Pięć powodów, dla których kobiety powinny inwestować
Kim Kiyosaki

„Jak” inwestować i „w co” inwestować jest rozumiane mniej więcej tak samo przez wszystkich. Jaka jest różnica pomiędzy stwierdzeniem: „kobieta i inwestowanie” a „mężczyzna i inwestowanie”?

Różnicę stanowią powody, dla których kobiety powinny inwestować. W mojej opinii są one naprawdę ważne. Oto pięć istotnych powodów, dla których kobiety powinny podjąć aktywność określaną inwestowaniem.

Statystyka
Niedawno natknęłam się na statystykę, która mnie zdumiała.
– 47% kobiet po 50 roku życia jest samotnych.
– Przychód emerytalny kobiet będzie zmniejszony, ponieważ przeciętny czas pozostawania kobiety poza zatrudnieniem wynosi 14,7 lat, gdy mężczyzn 1,6 lat.
– 50% małżeństw rozwodzi się. Oczywiście sprawą nr 1, o którą ludzie walczą ze sobą w małżeństwie, są pieniądze. W większości przypadków dzieci zostają z matką. (A więc teraz przede wszystkim na niej spoczywa finansowa odpowiedzialność za siebie i za dzieci).
– W pierwszym roku po rozwodzie standard życia kobiety jest mniejszy o 73%.
– 80% wdów, które obecnie żyją w biedzie, nie były biedne, gdy żył ich mąż.
– Około 7 na 10 kobiet będzie w jakimś okresie swego życia żyło w biedzie.

Nie udostępniam tej statystyki po to, aby Cię wystraszyć, ale aby stwierdzić, że dla nas kobiet nadszedł czas tworzenia naszej finansowej pomyślności. Już dłużej nie możemy sobie pozwalać na to aby być finansowymi analfabetkami. Cena, jaką trzeba za to płacić, jest naprawdę zbyt wysoka.

I ostatnia statystyka: 90% kobiet w jakimś momencie swojego życia to jedyne osoby odpowiedzialne za finanse, ale 79% kobiet nawet nie bierze tego pod uwagę w swoich planach. Nie ma lepszego okresu niż obecny, aby to zmienić.

Uzależnienie
Nie wychodzisz za mąż zakładając, że się rozwiedziesz. Nie rozpoczynasz gdzieś pracy oczekując, że Cię zwolnią. Ale to się zdarza. Dzisiaj widzimy, że to się zdarza z coraz większą częstotliwością.

Moja rada dla kobiet jest taka: nie uzależniaj swojej finansowej przyszłości od swojego męża, od swojego szefa lub jakiejś innej osoby. Może ich po prostu zabraknąć. Znam wiele kobiet, które pozostają w nieszczęśliwym związku tylko z powodu pieniędzy. A często słyszymy: „Nie cierpię chodzenia do pracy, ale potrzebuję tych pieniędzy”. Często też spotykam kobiety, które weszły w związek tylko dla „bezpieczeństwa” i odkryły, że w tej „wymianie handlowej” zatraciły się.

Jednym z największych darów jakie otrzymałam, od kiedy zaczęłam inwestować (i naprawdę zrozumiałam to działanie), było zrozumienie faktu, że nie potrzebuję Roberta w celu zachowania dobrego finansowego samopoczucia. Nie byłam uzależniona od jego opieki. A on, bez względu na wszystko chciał, abym na nim mogła polegać. I wtedy stało się dla nas jasne, że byliśmy razem, gdyż po prostu tego chcieliśmy. Mieliśmy do siebie większy respekt, w naszym małżeństwie było więcej miłości i szczęścia niż kiedykolwiek wcześniej.

Szklany sufit
W świecie korporacji wciąż istnieje niesławny szklany sufit. Często kobiety są ograniczane w możliwościach awansu w firmie. Czy możesz się przedostać przez szklany sufit? Oczywiście, ale wymaga to wielkiego wysiłku. W świecie inwestowania rynek nie dba o to, czy jesteś kobietą czy mężczyzną, starą czy młodą, czarną, białą czy śniadą. Rynek nie ocenia tego, czy jesteś absolwentką uczelni czy może porzuciłaś szkołę średnią. Rynek bierze pod uwagę tylko jedną rzecz: Twoją zaradność w kwestii Twoich pieniędzy.

Jeśli nabyłaś odpowiednich umiejętności i wiesz co robisz – zarabiasz pieniądze. Jeżeli nie masz umiejętności i nie wiesz co robisz – tracisz pieniądze. Tak to po prostu działa, to nie jest fizyka kwantowa.

Twój przychód jest nieograniczony
Zadziwia mnie fakt, że w dzisiejszych czasach wciąż istnieje rozbieżność w zarobkach kobiet i mężczyzn. Tak, to prawda: kobiety zarabiają dzisiaj 74% tego, co mężczyźni. W świecie inwestowania nie ma ograniczenia tego, ile możesz zarobić. Im więcej umiejętności posiadasz, im więcej nabyłaś doświadczenia (a ono wzrasta wraz z każdą inwestycją, jaką rozpoczynasz), tym większe są Twoje szanse na sukces i na większe zwroty z inwestycji.

Kontrolowanie
Kontroluj swój czas, swoje finanse, swoje życie. Uczciwie powiem, że nie lubiłam, gdy ktoś mówił mi, abym to robiła. Nie ma dla mnie nic gorszego niż to, że nie mogę robić tego, co chcę, kiedy właśnie chcę to robić. Stanie się inwestorem umożliwia Ci kontrolowanie tego, co chcesz.

Nie jestem matką, ale znam wiele pracujących matek, które dałyby wszystko za to, by mogły spędzać więcej czasu ze swoimi dziećmi. Znam też pary, które muszą zapisywać to, kiedy mogą się ze sobą spotkać. A Ty może marzysz o tym, aby założyć własny biznes, lub przyłączyć się do Korpusu Pokoju, lub zostać artystką – czego nigdy nawet nie zaczęłaś realizować, gdyż nie masz kontroli nad swoim czasem, swoimi finansami czy swoim życiem.

Istnieje bardzo wiele dobrodziejstw, z których korzystają kobiety, włączając i mnie, dzięki temu, że stały się inwestorami. Mamy większą pewność siebie, mamy lepsze związki, mniej się martwimy, jesteśmy szczęśliwsze, a w wyniku tego mamy więcej wolności osobistej oraz większą wolność działania i posiadania tego, co chcemy mieć. To wszystko – to są dla mnie cele, które warto realizować.